Cichocki na konferencji prasowej po spotkaniu ze związkami powiedział, że przedstawił główne argumenty, które spowodowały, że nie uwzględniono argumentów strony związkowej. "Po tej dzisiejszej rozmowie my procedujemy dalej i przesyłamy projekt do kancelarii premiera na Komitet Stały (Rady Ministrów). Później on się znajdzie na Radzie Ministrów. Mam nadzieję, że jeszcze w marcu Rada Ministrów będzie się nim zajmowała" - poinformował szef MSW.

"Dzisiejsza rozmowa w projekcie nic nie zmieniła, natomiast ja uważałem, że moim obowiązkiem, jeżeli poważnie traktuję konsultacje społeczne, jest nie tylko poznać argumenty, ale również przedstawić moje argumenty" - mówił Cichocki. Dodał, że czwartkowe spotkanie nie było miejscem do negocjacji, a propozycja emerytalna MSW powinna być dalej procedowana.

Poinformował, że zobowiązał się, iż resort udzieli szczegółowej odpowiedzi na wszystkie uwagi i stanowiska, które zostały przesłane w trakcie konsultacji społecznych.

Cichocki powiedział również, że przedstawiciele związków zawodowych podnosili dwie kwestie - chcieli, aby wiek, od którego funkcjonariusz otrzyma emeryturę, był niższy albo żeby go w ogóle nie było (zgodnie z propozycją zmian funkcjonariusze będą mogli przejść na emeryturę po 55. roku życia pod warunkiem, że przepracowali co najmniej 25 lat). Przedstawiciele związków chcieli też, aby emerytura naliczana była od wysokości ostatniej pensji (rząd proponuje, aby wyliczana była ze średniej z trzech kolejnych lat).

Cichocki tłumaczył, że skoro w powszechnym systemie emerytalnym rząd zmierza do podniesienia wieku emerytalnego do 67 lat, to wiek emerytalny musi zostać podniesiony także dla funkcjonariuszy służb mundurowych. Argumentował też, że naliczanie wysokości emerytury od średniej pensji z trzech wybranych lat pozwoli ograniczyć patologie polegające na podnoszeniu funkcjonariuszom pensji w ostatnim miesiącu służby.

Szef MSW powiedział, że strona rządowa nie uwzględniła większości uwag związkowców, ponieważ uwagi "miały charakter konserwujący system". Przyznał też, że czwartkowe rozmowy niczego nie zmieniły w projekcie, ale - jak tłumaczył - "w dobrym tonie jest zakończyć tę część konsultacji społecznych takim spotkaniem".

Związkowcy, którzy rozmawiali w czwartek z Cichockim, narzekali jednak m.in., że nie usłyszeli uzasadnienia stanowiska MSW. "Tak naprawdę dzisiaj nie usłyszeliśmy żadnej argumentacji ze strony pana ministra. Usłyszeliśmy tylko, jakie są rozbieżności między nami a stroną rządową w widzeniu tego projektu" - powiedział dziennikarzom przewodniczący Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Straży Granicznej Mariusz Tyl. Pytany, czy służby mundurowe planują akcję protestacyjną, powiedział, że na temat dalszych działań związki będą dyskutować jeszcze w czwartek.

"Zaproszeni zostaliśmy na konferencję uzgodnieniową, otrzymaliśmy natomiast tylko informację, na jakim etapie są prace nad projektem ustawy emerytalnej. Tak że uznajemy to częściowo za kpinę z tych konsultacji" - mówił przewodniczący NSZZ Policjantów Antoni Duda. Zapowiedź Cichockiego, że projekt zostanie teraz skierowany pod obrady rządu, a potem do Sejmu, nazwał niedotrzymaniem przez MSW obietnicy, że zmiany w ustawie emerytalnej będą dyskutowane ze związkami na konferencjach uzgodnieniowych. "Nie można na takim etapie zakończyć procedury uzgadniania projektu, jeżeli są nieścisłości, projekt jest niespójny" - podkreślił Duda.

Projekt reformy emerytur mundurowych został przekazany do konsultacji 10 stycznia. Jak informowało MSW, zgłoszono do niego ponad 260 uwag. Dotyczyły one m.in. włączenia funkcjonariuszy celnych do nowego systemu służb mundurowych. Część uwag zgłosiły związki zawodowe, które nie zgadzają się z zaproponowanymi rozwiązaniami.

Głównym założeniem projektu noweli ustawy emerytalnej służb mundurowych jest wydłużenie aktywności zawodowej m.in. policjantów i żołnierzy zawodowych. Będą oni mogli przejść na emeryturę po 55. roku życia pod warunkiem, że przepracowali co najmniej 25 lat. Obecnie uprawnienia emerytalne nabywają po przepracowaniu 15 lat bez względu na wiek.

Projekt przewiduje, że zachowany zostanie odrębny system emerytalny służb mundurowych (tzw. zaopatrzeniowy). To oznacza, że ta grupa zawodowa nie zostanie włączona do powszechnego systemu emerytalnego, czyli do ZUS.

Obecnie świadczenie to zależy od wysokości ostatniej pensji oraz dodatków i nagród rocznych. Po 15 latach służby wynosi 40 proc. ostatniej pensji i za każdy dodatkowy rok rośnie o 2,6 proc. Maksymalna emerytura może wynieść 75 proc. pensji.

Po zmianach wysokość emerytury będzie zależała od wysokości pensji z trzech wybranych lat oraz dodatków i nagród rocznych. "Zastosowane rozwiązanie ma na celu zmianę w zakresie obliczania wysokości emerytury, uniemożliwiającą celowe podwyższanie wynagrodzenia na ostatnio zajmowanym stanowisku, mającego skutkować wzrostem świadczenia emerytalnego" - napisano w uzasadnieniu projektu.

Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie mogła wynieść 75 proc. pensji.

Na początku lutego Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych opowiedziała się za odrzuceniem w całości rządowego projektu noweli ustawy emerytalnej. "Projekt jest antymotywacyjny, powoduje dalszą destabilizację w służbach mundurowych, szkodząc bezpośrednio bezpieczeństwu państwa" - napisano w stanowisku Federacji.

Według związkowców nie do przyjęcia w projekcie są m.in.: warunek równoczesnego osiągnięcia 25 lat służby i 55 lat życia dla uzyskania pierwszych uprawnień emerytalnych. W opinii Federacji powinno to być 25 lat służby i 50 lat życia, bądź 25 lat służby bez określania limitu wieku.

Obecnie prawo do zakończenia aktywności zawodowej po 15 latach pracy bez względu na wiek mają funkcjonariusze policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej, a także żołnierze. (PAP)

pru/ ral/ brw/ bno/ gma/