"Białorusini to po Ukraińcach druga największa grupa narodowościowa na polskich uczelniach spośród obcokrajowców" – powiedziała PAP Julia Łysik z Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, organizatora narodowego stoiska "Study in Poland" na targach w Mińsku. "Jeśli zaś wziąć pod uwagę wartości względne, czyli stosunek uczących się w Polsce do liczby ludności, to Białoruś jest na pierwszym miejscu" – dodaje Łysik.

Według statystyk fundacji w 2015 roku w Polsce studiowało 4418 Białorusinów, a w roku 2016 - 4615.

Na wspólnym stoisku "Study in Poland" przedstawione są 24 polskie uczelnie państwowe i niepubliczne "promujące markę polskich studiów wyższych". "To przede wszystkim oferta studiów płatnych w języku polskim i angielskim, chociaż na Białorusi jest też spora grupa osób uprawnionych do nauki za darmo – to posiadacze Karty Polaka" – wyjaśnia Łysik.

Swoje stoiska na targach mają też poszczególne miasta, np. Wrocław i Gdańsk. "Reprezentujemy sześć wrocławskich uczelni, które oprócz studiów komercyjnych oferują także ok. 70 miejsc bezpłatnych. Mogą się o nie ubiegać osoby nieuprawnione do darmowych studiów, czyli nieposiadające Karty Polaka. To element promocji wrocławskich uczelni w ramach działań władz miejskich" – wyjaśnia Mirosław Lebiedź z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej SA, która od 10 lat realizuje projekt wrocławskiego Biura Promocji Miasta.

Kandydaci nie zdają egzaminów, ale są rekrutowani przez poszczególne uczelnie na podstawie złożonych pakietów dokumentów. "Kluczowa jest znajomość języka polskiego, weryfikowana w czasie rozmowy przez internet, a także oceny z przedmiotów kierunkowych i działalność pozaedukacyjna" - wyjaśnia Lebiedź.

Rozmówcy PAP oceniają, że targi już od pierwszego dnia przebiegają "intensywnie", a Białorusini bardzo interesują się polską ofertą. Wielu z nich zna już polski system edukacji, dobrze orientuje się w polskich realiach, zadaje bardzo konkretne pytania. "Płatne studia w Polsce są atrakcyjne dla Białorusinów z wielu względów. Koszty są niewiele wyższe albo porównywalne z tymi na Białorusi, za to dużo niższe niż w Europie Zachodniej" – ocenia przedstawicielka poznańskiej uczelni niepublicznej.

W związku z tym, że białoruscy abiturienci w momencie rozpoczęcia nauki zazwyczaj nie są pełnoletni (mają w chwili ukończenia szkoły średniej 17 lat), często potrzebują różnego rodzaju wsparcia. "Od spraw czysto technicznych, przez pomoc prawną, a nawet psychologiczną, bo jednak studia za granicą, z daleka od domu, to może być trudne doświadczenie" – mówi Lebiedź.

Kilka "polskich" stoisk na targach w Mińsku to właśnie agencje lub firmy, które oferują pośrednictwo i pomoc w poszukiwaniu odpowiedniej uczelni i kierunku, a także wszelkiego rodzaju wsparcie w sprawach formalnych związanych ze studiowaniem za granicą.

Targi "Edukacja i Kariera", organizowane przez firmę Ekspoforum i wydział edukacji Mińskiego Miejskiego Komitetu Wykonawczego (władze miejskie), odbywają się w białoruskiej stolicy w dniach od 16 do 18 lutego. W ubiegłym roku w wydarzeniu udział wzięło ponad 8 tys. osób.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)