Zygmunt Łukaszczyk był wojewodą śląskim od listopada 2007 r. Jako wojewoda zasłynął m.in. rozwiązywaniem problemów przy stole negocjacyjnym oraz sprawnością działania w sytuacjach kryzysowych.

W czwartek premier Donald Tusk chwalił pracę Łukaszczyka. Wskazał przy tym m.in., że „od dłuższego czasu ministerstwo gospodarki proponowało zajęcia dla odchodzącego wojewody w górnictwie, ponieważ jest bardzo doświadczony w tej dziedzinie, on także był tym zainteresowany".

Jak spekulowała w ostatnim czasie regionalna prasa, być może Łukaszczyk wróci do grupy JSW, z którą kiedyś był związany – niektóre źródła wskazywały, że miałby zostać prezesem spółki koksowniczej. Podczas czwartkowego briefingu w Katowicach dziennikarze pytali go też m.in., czy stanie na czele Kompanii Węglowej, w której w tym roku wyłoniony zostanie nowy zarząd.

B. wojewoda mówił, że „na chwilę obecną - nie wie”.

Łukaszczyk wskazał, że woj. śląskie to region, w którym szczególnie odbijają się problemy o charakterze społecznym i gospodarczym, które wywierają wpływ na gospodarkę całego kraju. „Są nowe wyzwania, zadania, relacje, ale nade wszystko są nowe oczekiwania” - powiedział.

"Jak powiedział pan premier, ministerstwo ma pewne wizje w zakresie pewnych spraw personalnych. Dobrze, że jest taka forma, która, myślę że w przyszłości będzie możliwa do realizacji" - zaznaczył odchodzący wojewoda.

Mówiąc o samej Kompanii Węglowej, Łukaszczyk wskazał m.in., że „są tam wymagane jasne zadania o charakterze naprawczym”.

„To programy, które mają dotyczyć wizji, struktury, charakteru i formy prowadzenia tam działań. Ten zarząd (Kompanii Węglowej – PAP) musi być mocno usadowiony w realiach, z mocnymi kompetencjami” - wskazał Łukaszczyk. „Trzeba jasno sformułowanego programu. Wszyscy w tej firmie jadą na tym samym wózku i dobrze by było, by wszyscy pchali go w tę samą stronę” - dodał.

Mówiąc, że środowisko górnicze prawdopodobnie pozostanie najaktywniejsze w regionie w upominaniu się o swoje prawa, przypomniał, że za jego kadencji zazwyczaj najsilniejsze protesty kończyły się w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. „Ten protest nie był przenoszony dalej. Umiejętność prowadzenia dialogu spowodowała, że trudnym, kryzysowym procesom udało się sprostać” - wskazał b. wojewoda.

Wymieniając inne aspekty sprawowania przez niego funkcji wojewody, Łukaszczyk przypomniał, że od początku jednym z kluczowych zadań była reorganizacja i restrukturyzacja urzędu pod kątem jego zmieniających się kompetencji. W tym czasie część z nich przechodziła na marszałka województwa, część na niższe szczeble samorządu.

Wskazywał też inne przeprowadzone zadania, m.in. uruchomienie Centrum Powiadamiania Ratunkowego i systemu ratownictwa medycznego, realizację Narodowego Programu Odbudowy Dróg Lokalnych, utworzenie nowoczesnego Biura Obsługi Klienta, informatyzację urzędu wojewódzkiego i całej administracji zespolonej czy decentralizację obsługi paszportowej.

Podkreślił, że w woj. śląskim udało się wypracować „bardzo pozytywne i dobre relacje między urzędem wojewody i samorządami”. Jak mówił, dobre relacje ze 167 jednostkami samorządu terytorialnego w tym regionie skutkują m.in. skuteczną współpracą w sytuacjach kryzysowych.

B. wojewoda chwalił swego następcę, dotychczasowego prezesa Wyższego Urzędu Górniczego Piotra Litwę. Jak mówił, jest on "bardzo doświadczonym, rozważnym prezesem WUG, a tym samym i urzędnikiem - w rozumieniu państwowej misji administracji rządowej". "Mówiąc językiem śląskim, jak się kogoś określa +bardzo porządny chop+, to taki jest pan prezes Litwa" - ocenił Łukaszczyk.

Wojewoda dziękował też swoim zastępcom i współpracownikom, których - jak mówił - ceni bardzo wysoko. Wskazał też, że poprosił już Litwę o uczestnictwo w sobotnim charytatywnym Balu Wojewody Śląskiego. (PAP)