„Inicjator spełnił wszystkie wymogi ustawy o referendum lokalnym, między innymi przedstawił wystarczającą liczbę podpisów pod wnioskiem referendalnym” – powiedziała PAP dyrektor suwalskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Alicja Rynkiewicz-Dąbek.

Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum musiało podpisać się przynajmniej 4805 mieszkańców powiatu. Komitet referendalny złożył ok. 6,5 tys. podpisów.

Jeśli udałoby się odwołać radę powiatu augustowskiego, swój mandat straciłby także zarząd i starosta powiatu. Premier wyznaczyłby w takiej sytuacji komisarza, który pokierowałby powiatem do momentu ogłoszenia wyborów.

Głównym zarzutem inicjatorów referendum wobec władz powiatu jest to, że podjęły uchwałę umożliwiającą wydzierżawienie powiatowego szpitala prywatnej spółce. Dyrektor szpitala w Augustowie podpisała 25-letnią umowę na dzierżawę placówki ze spółką Centrum Dializa z Sosnowca.

Wojewódzki sąd administracyjny w Białymstoku - na wniosek Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych - wstrzymał jednak w sierpniu wykonanie tej uchwały. 9 października zbada, czy uchwała podjęta przez radę powiatu jest zgodna z prawem.

Władze powiatu wielokrotnie powtarzały, że dzierżawa i przekazanie szpitala prywatnej spółce to jedyna szansa, by placówkę uratować przed zamknięciem. Szpital w Augustowie ma bowiem 20 mln zł długu i grozi mu bankructwo. Pieniądze z dzierżawy miałyby trafić na spłatę długu.