Z zestawienia przygotowanego przez kęcki magistrat wynika, że większa część propozycji zgłoszonych przez mieszkańców dotyczy budowy parkingów, chodników, rozbudowy oświetlenia, a także remontu budynków użyteczności publicznej.

Najdroższy projekt opiewa na kwotę 617 tys. zł i dotyczy docieplenia budynku jednej ze szkół wraz z salą gimnastyczną. Kęczanie zaproponowali także dofinansowanie lokalnego klubu sportowego Hejnał, remontu bieżni, budowy kortu tenisowego oraz zakupu kosiarki samojezdnej dla LKS Sokół Witkowice.

„Mieszkańcy mogą głosować do 20 października poprzez interaktywny formularz na stronie www.budzetobywatelski.kety.pl lub na kartach do głosowania” - poinformowała sekretarz miasta Ewelina Jura-Bączek.

W tym roku pod głosowanie trafiło o dziewięć projektów mniej niż podczas poprzedniej edycji. Jak wyjaśniła Jura-Bączek, jest to efekt porozumień między dzielnicami, które łączą swe siły i proponują wspólne pomysły.

W ubiegłym roku zainteresowanie plebiscytem było w Kętach ogromne. W głosowaniu uczestniczyło 10 tys. osób spośród ponad 30 tys. mieszkańców miasta i okolicznych sołectw. Wybrano 31 projektów. Większość z nich została już zrealizowana. To m.in. budowa chodników, wykup ziemi pod parkingi czy remont placu przy remizie. Sfinansowano też wyjazd nad morze i do Zakopanego dla dzieci ze świetlic środowiskowych.

Kęty ustalając wysokość budżetu obywatelskiego kierują się liczbą zameldowanych mieszkańców. Na każdego przypada 100 zł, z czego 90 zł ma trafić na inwestycje, a 10 zł na wydatki bieżące. Zadania powinny mieć charakter lokalny i dotyczyć poszczególnych dzielnic.

Budżet obywatelski to wydzielona część budżetu gminy, o której wydatkowaniu decydują mieszkańcy. Zgłaszają projekty, a następnie w głosowaniu wybierają najlepsze. Idea powstała w brazylijskim mieście Porto Alegre jako inicjatywa oddolna mieszkańców. Został tam wprowadzony w latach 1991 i 1992. W Polsce realizuje go już kilkadziesiąt miast. (PAP)