Gmina Wyznaniowa Żydowska w Katowicach od lat stara się o zwrot synagogi w Kielcach. Władze miasta i województwa uważają, że roszczenia są bezzasadne. Sporem zajmuje się Komisja Regulacyjna ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich przy MSWIA, która po raz kolejny zbierze się 29 czerwca. Obie strony liczą na to, że dojdzie wówczas do rozstrzygnięcia.

 

We wtorek przewodniczący gminy żydowskiej Włodzimierz Kac spotkał się z prezydentem Kielc Wojciechem Lubawskim. Jak powiedział PAP po spotkaniu, strony zachowały swoje stanowiska i nie zawarły ugody, sprawę rozstrzygnie więc komisja. Doszło natomiast do porozumienia co do formy ewentualnego zwrotu nieruchomości.

 

Przewodniczący zadeklarował, że jeżeli komisja orzeknie na korzyść Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, to gmina zrezygnuje z formy odzyskania nieruchomości w naturze. W grę wchodzić będzie więc zamiennik lub odszkodowanie.

 

„Zgodziliśmy się, że nie będziemy rościli pretensji do zwrotu w naturze, ponieważ wiemy, jak miastu zależy na projekcie, który nam także jest bliski” – podkreślił.

 

Chodzi o projekt utworzenia w synagodze instytucji kultury. Przebudowę budynku i przestrzeni wokół niego zgodził się zaprojektować światowej sławy architekt Peter Zumthor. „Dogadaliśmy się. Jeżeli 29 czerwca Komisja wskaże gminę żydowską jako stronę, to ekwiwalentnie zabezpieczymy roszczenia gminy” – powiedział Lubawski.

 

Według władz miasta roszczenia gminy są bezzasadne, bowiem na dzień 1 września 1939 roku budynek należał do Towarzystwa Pomocy Ubogim Wyznania Mojżeszowego, które nie było wyznaniową osobą prawną. Zgodnie z Ustawą o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich, zwrotowi podlegają nieruchomości należące 1 września 1939 roku do gminy lub wyznaniowej żydowskiej osoby prawnej.

 

Gmina żydowska uważa natomiast, że kieleckie towarzystwo było wyznaniową osobą prawną. Do towarzystwa należała - oprócz synagogi - szkoła religijna i cmentarz.

 

W synagodze przez kilkadziesiąt lat mieściło się Archiwum Państwowe, które właśnie przenosi się do nowej siedziby. Od kilku lat władze Kielc mówią o tym, że w budynku powstanie instytucja kultury – awangardowy teatr i miejsce spotkań.

Kiedy gmina żydowska dowiedziała się o tych planach, przypomniała prezydentowi Kielc, że kwestia własności nie jest wyjaśniona.

 

Dopóki sprawa nie zostanie rozstrzygnięta, w synagodze nie można prowadzić żadnych prac. Wzniesioną w stylu mauretańsko-neoromańskim synagogę w Kielcach ufundował Mojżesz Pfeifer. Zaczęto ją budować w 1902 roku według projektu architekta miejskiego Stanisława Szpakowskiego. W wyniku powojennej odbudowy w stylu socrealistycznym bożnica straciła pierwotną formę architektoniczną. (PAP)

 

agn/ drag/ gma/