We wtorek upłynął termin, w którym powiat czekał na wnioski od firm zainteresowanych przyznaniem koncesji na usługi świadczone w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego z wykorzystaniem infrastruktury kompleksu basenowo-rekreacyjnego zbudowanego w Lidzbarku Warmińskim.

Jak poinformował PAP starosta lidzbarski Jan Harhaj, jedynym podmiotem, który się zgłosił jest Condohotels Management. "W tej sytuacji 2 października rozpoczynamy z tą spółką negocjacje, po których wyznaczymy termin złożenia oferty" - powiedział starosta.

Firma, która chce zostać operatorem Term Warmińskich, zarządza obecnie dwoma komfortowymi hotelami, apartamentowcem, centrum SPA, restauracjami i aquaparkiem w Ostródzie.

To już druga próba wyłonienia operatora lidzbarskich term. Poprzednio również zgłosiła się jedna firma, było to Mazurskie Centrum Kongresowo-Wypoczynkowe Zamek-Ryn. Jednak w sierpniu negocjacje odwołano, bo strony nie osiągnęły porozumienia, co do warunków koncesji.

Powiatowy samorząd oczekuje, że prywatny partner będzie świadczył usługi z wykorzystaniem infrastruktury kompleksu basenowo-rekreacyjnego na własną odpowiedzialność. Operator ma pokrywać wszystkie koszty eksploatacji urządzeń, remontów i napraw. Będzie pobierał opłaty od osób korzystających z term, a powiatowi ma płacić czynsz dzierżawny, naliczany jako odsetek od tych przychodów. Koncesja ma być przyznana na okres nie dłuższy niż 15 lat.

Według starostwa, od tego czy i kiedy zostanie wyłoniony operator zależy termin otwarcia Term Warmińskich. Jak mówił Harhaj, zakończyły się już odbiory techniczne większości basenów i starostwo czeka na pozwolenia na użytkowanie obiektu.

Termy były budowane przez trzy lata. Początkowo zapowiadano, że będą gotowe w 2014 r., ale w trakcie inwestycji splajtował główny wykonawca. Z tego powodu starostwo musiało ogłosić nowe przetargi na dokończenie prac.

Polecamy: Konferencja Edukacja w Samorządach>>>

Lidzbarskie termy należą do najdroższych unijnych inwestycji na Warmii i Mazurach. Koszt ich budowy szacowany jest na ponad 93 mln zł, ale - według lokalnych mediów - może być wyższy o 12 mln zł. Poza kompleksem całorocznych basenów, wykorzystującym wody termalne, powstała tam kotłownia, sauny i sale konferencyjne, "wioska wakacyjna" z ponad 30 domkami wypoczynkowymi, centrum aktywności z placami zabaw, boiskami, parkiem linowym i ścianką wspinaczkową oraz tereny zielone.

Inwestycja wzbudza kontrowersje, ponieważ woda zasilająca baseny ma temperaturę 20,7 st. C i wymaga podgrzewania. Z tego powodu niektóre media - w tym niemiecki "Der Spiegel" - umieściły projekt "zimnych term" na liście "euroabsurdów".

Zawiadomienie o podejrzeniu nieprawidłowości przy tej inwestycji złożyła w prokuraturze b. posłanka PO Lidia Staroń. Trwające blisko 1,5 roku śledztwo umorzono pod koniec 2014 r. wobec braku znamion czynu zabronionego.

(PAP)

mbo/ dym/