Była to pierwsza ustawa przesłana przez prezydenta Dudę do Trybunału - w ramach kontroli prewencyjnej, przed jej podpisaniem. We wtorek - gdy TK miał zająć się tą sprawą na rozprawie - w Trybunale nie stawił się jednak przedstawiciel prezydenta, nie pojawili się również przedstawiciele Sejmu i prokuratora generalnego.

Czytaj: Prezydent zbojkotował TK, bo sprawa nie była rozpatrywana w pełnym składzie>>

Trybunał miał rozpatrzyć sprawę w pełnym składzie. Rozprawie miał przewodniczyć wiceprezes TK Stanisław Biernat, zaś sprawozdawcą sprawy miała być sędzia Julia Przyłębska.

"Wobec nieobecności przedstawiciela wnioskodawcy Trybunał Konstytucyjny postanowił odroczyć postepowanie do 29 listopada" - poinformował sędzia Biernat. Wcześniej TK - z powodu nieobecności stron - ogłosił 10 minut przerwy. "Trybunał wyjaśnia, że zgodnie z ustawą o TK obecność na rozprawie wnioskodawcy jest obowiązkowa. W razie niestawienia się wnioskodawcy lub jego przedstawiciela TK umarza postępowanie albo odracza rozprawę" - mówił sędzia Biernat.

Dowiedz się więcej z książki
Na straży państwa prawa. Trzydzieści lat orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

 

W sprawie chodzi o sposób uchwalenia nowelizacji ustawy o kuratorach i prawidłowość rozpatrzenia przez Sejm poprzedniej kadencji poprawek Senatu do tej ustawy. W uzasadnieniu wniosku z sierpnia zeszłego roku prezydent wskazał, iż analiza przebiegu procedury ustawodawczej w zakresie trybu rozpatrzenia przez Sejm poprawek senackich do przedmiotowej ustawy wzbudziła poważne zastrzeżenia co do dochowania konstytucyjnych standardów procesu legislacyjnego.

"Mając na uwadze tak doniosłe wartości jak zaufanie obywatela do państwa oraz stanowionego przez nie prawa, a także obowiązek współdziałania Sejmu i Senatu w realizacji funkcji ustawodawczej, niezbędne jest, by prawo było uchwalane w procedurze nie pozostawiającej żadnych wątpliwości" - napisał we wniosku prezydent. (PAP)