Głównymi kryteriami były: efektywność, jakość oraz postrzeganie niezawisłości sądów w poszczególnych państwach. Jak powiedziała Jourova, w raporcie, który KE sporządziła po raz trzeci, można zobaczyć oznaki wskazujące na polepszenie działania wymiarów sprawiedliwości w krajach członkowskich.

W tym roku po raz pierwszy zaprezentowano dane o udziale kobiet w ogólnej liczbie sędziów w sądach pierwszej i drugiej instancji oraz w sądach najwyższych. Uznano bowiem, że zróżnicowanie środowiska sędziowskiego pod względem płci to ważny składnik jakości wymiaru sprawiedliwości.

"Im wyższy sąd, tym niższy odsetek kobiet-sędziów" - zauważyła na konferencji prasowej Jourova. Jej zdaniem, nawet jeżeli w większości krajów zauważalny jest wzrost liczby kobiet wśród sędziów, to i tak państwa mają wiele do zrobienia, by osiągnąć poziom 40-60 proc. kobiet wśród sędziów sądów najwyższych.

ID produktu: 40442695 Rok wydania: 2015
Autor: Ryszard Piotrowski
Tytuł: Pozycja ustrojowa sędziego>>>

Z opracowania wynika, że w 2014 r. w Polsce kobiety stanowiły 27,1 proc. sędziów w Sądzie Najwyższym, co jest wynikiem w środku stawki 28 państw. Najwyższy odsetek kobiet w SN miały Rumunia (84,6 proc.) i Bułgaria (72,9 proc.), a wyniki na poziomie 50 proc. i więcej osiągnęły jeszcze Słowacja, Łotwa i Luksemburg. Najmniej kobiet w sądach najwyższej instancji było w Wielkiej Brytanii (8,3 proc.), Hiszpanii (11,7 proc.), Portugalii (12,1 proc.), na Cyprze (15,4 proc.), w Estonii (15,8 proc.) i Holandii (18,2 proc.).

Raport nie zawiera danych z Polski, dotyczących liczby kobiet-sędziów w sądach pierwszej i drugiej instancji. Prawdopodobnie wynika to z tego, że polski system sądów powszechnych nie bardzo odpowiada klasyfikacji przyjętej przez Europejską Komisję na rzecz Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości (CEPEJ), która na zlecenie KE zebrała dane do tej części raportu.

Według jednego z wysoko postawionych unijnych urzędników Polska jako jeden z trzech krajów zdecydowała się nie przekazywać do CEPEJ najnowszych danych na temat efektywności wymiaru sprawiedliwości. Obejmowały one np. odpowiedzi na pytania o czas rozpatrywania spornych spraw cywilnych i handlowych w pierwszej instancji (według poprzedniej edycji raportu ok. 200 dni) albo liczbę spraw cywilnych i handlowych, które oczekują na rozpatrzenie w pierwszej instancji (zgodnie z poprzednią edycją - nieco ponad jedna na 100 mieszkańców).

W ramach oceny jakości wymiarów sprawiedliwości w poszczególnych krajach KE zwróciła uwagę m.in. na wykorzystanie technologii informatycznych w drobnych sprawach. Pod tym względem Polska zajęła ósme miejsce w rankingu, zdobywając ok. 550 punktów na 700 możliwych. Polska znalazła się też wśród trzech krajów, które otrzymały najwyższe oceny za wykorzystanie metod alternatywnego rozwiązywania sporów, co oceniano w tym roku po raz pierwszy.

"Sytuacja w Polsce jest całkiem stabilna, jeśli chodzi o niezawisłość i jakość wymiaru sprawiedliwości. Prawdopodobnie jest miejsce na poprawę, jak we wszystkich krajach członkowskich, w dziedzinie jakości, np. jeśli chodzi o użycie badań satysfakcji wśród sędziów lub innych uczestników postępowań albo o relacje między sądami a mediami" – powiedział ten sam pragnący zachować anonimowość urzędnik Komisji.

Z kolei Jourova podkreślała, że w większości krajów członkowskich ponad 20 proc. sędziów uczestniczy w stałych kursach prawa UE lub innego kraju członkowskiego. W Polsce ten odsetek to 16 proc.

Przy ocenie niezawisłości wymiaru sprawiedliwości oparto się na danych Światowego Forum Ekonomicznego. Wśród 148 badanych krajów Polska znalazła się na 54. miejscu (tym samym co przed rokiem), jeśli chodzi o postrzeganie sądownictwa przez obywateli jako niezależnego.

Z Brukseli Rafał Lesiecki (PAP)