"To oznacza, że w obrocie międzynarodowym ryzyko opóźnienia - a czas to pieniądz - staje się w Polsce zupełnie już pomijalne. I razem z polepszającą się ciągle infrastrukturą portową stajemy się po prostu coraz ważniejszym portem, gotowym do konkurowania z najlepszymi w całej Europie" - ocenił Szczurek. Jego zdaniem, gdy "wszyscy zrozumieją, jak przepływ towarów jest już wygodny w Polsce, wzrost przepływu towarów, który już obserwujemy, będzie kontynuowany".

Minister finansów przedstawiał na posiedzeniu rządu informację nt. skoordynowanych odpraw w portach morskich pod nazwą Porty 24h. Przypomniał, że wzmocnienie konkurencyjności polskich portów jest ważnym zadaniem nie tylko dla Pomorza, ale w ogóle dla rozwoju kraju i zostało zawarte m.in. w strategii długookresowej rozwoju Polski.

Według informacji podanej przez szefa MF, Służba Celna i inne koordynowane przez nią służby, m.in sanitarna czy weterynaryjna nie tylko mieszczą się w czasie 24 godzin od dostarczenia towarów z dokumentami, jaki na odprawę wyznaczyła tzw. czwarta ustawa deregulacyjna, która weszła w życie na początku tego roku, ale przeważnie działają znacznie szybciej.

Jak mówił, stało się to możliwe dzięki temu, że w transporcie morskim większość procedur odprawy może być dokonywana i rozpoczęta jeszcze przed wpłynięciem statku do portu, a czas dodatkowo skraca analiza ryzyka, czyli ocena, które kontenery są - jak powiedział - "warte sprawdzania".

"Liczymy na to, że czas ten można jeszcze skrócić" - powiedział, co - jak zaznaczył - będzie następowało dzięki podobnemu jak u celników usprawnieniu procedur w pozostałych służbach.

O szczegółach pakietu "Porty24h" minister finansów mówił także podczas poniedziałkowego briefingu w terminalu kontenerowym DCT w Gdańsku. Przypomniał, że ustawa o ułatwieniach w działalności gospodarczej zobowiązała od 2015 r. wszystkie instytucje uczestniczące w odprawie granicznej w portach morskich do przeprowadzania swoich czynności w ciągu 24 godzin w sposób jak najmniej uciążliwy dla importerów i operatorów. Odpowiedzialną za koordynację tych prac w ramach pakietu "Porty24h" jest Służba Celna. SC odpowiada więc teraz za koordynację prac wszystkich służb kontrolnych działających w polskich portach. Koordynowanie kontroli wykonywanych przez kilka różnych inspekcji - np. Inspekcję Weterynaryjną, Inspekcję Sanitarną, Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa czy Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych - jest możliwe dzięki wykorzystaniu elektronicznego obiegu danych i informacji między różnymi służbami.

Zobacz: Służba Celna koordynuje projekt "Porty 24h" >>

Jak mówił Szczurek, wdrożenie systemu koordynacji kontroli pozwoliło na znaczne usprawnienie odpraw celnych i zwolnienie towaru po przybyciu do portu. "W terminalu DCT jest to jedynie 3,5 godziny, kiedy całe procedury kontrolne są już załatwione. W portach Trójmiasta to jest około 8 godzin, a więc znacznie szybciej niż te 24 godziny wynikające z ustawy" - podkreślił.

Szef resortu finansów zaznaczył również, że w ramach projektu "Porty 24h" Służba Celna uruchomiła specjalną informatyczną platformę komunikacyjną, która służy szybszej wymianie informacji m.in. o zaawansowaniu procesów kontrolnych towarów czy weryfikacji dokumentów.

"Usłyszeliśmy tutaj, że Służba Celna jest motorem zmian, zarówno jeśli chodzi o pakiet "Porty24h", jak i wszystkie inne. Cieszy mnie to, bo wiemy dobrze, że handel międzynarodowy, spedycja, to jest wielowymiarowy proces (...). Żeby dobrze to działało potrzebna jest ciągła wymiana informacji, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym" - ocenił Szczurek.

Minister spotkał się na terenie terminalu DCT z przedstawicielami środowiska gospodarki morskiej, w tym władz Polskiej Izby Spedycji i Logistyki. Towarzyszący mu szef Służby Celnej nadinsp. Jacek Kapica podkreślił, że była to rozmowa o tym, jakie są jeszcze zadania do zrealizowania, żeby polskie porty były w większym stopniu konkurencyjne niż zachodnie.

Szef resortu finansów złożył też wizytę w powstającym w biurowcu KOGA Centrum Urzędowego Dokonywania Odpraw (CUDO). Centrum ma zacząć działać za kilka miesięcy. Przedsiębiorcy - po złożeniu tam zgłoszenia celnego w formie elektronicznej - będą mogli przedstawić towar do fizycznej kontroli w najdogodniejszym dla siebie miejscu. To pozwoli im zaoszczędzić czas i ograniczyć koszty. "To Służba Celna jest dla przedsiębiorcy. Jeśli zgłasza on, że ma towar np. na Nadbrzeżu Wiślanym, czy w wolnym obszarze celnym, to my tam jedziemy i dokonujemy ewentualnej kontroli towaru. Natomiast dokumentacja jest składana tylko w wersji elektronicznej i cała procedura odbywa się w CUDO" - wyjaśnił rzecznik Izby Celnej w Gdyni Marcin Daczko. W poniedziałek gdański terminal DCT odwiedził również minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, który złożył wizytę na kontenerowcu odpływającym wkrótce do Chin.

Zobacz: CUDO ułatwi przedsiębiorcom odprawę celną >>

Terminal kontenerowy DTC (Deep Water Container Terminal) w Gdańsku, dzięki m.in. dobremu dostępowi ze strony morza zapewnionemu przez kanał podejściowy o głębokości 17 m oraz do 16,5 m wzdłuż nabrzeża i braku zalodzenia, jest naturalnym hubem dla obrotu ładunków kontenerowych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Pierwsza jednostka została przyjęta przez DCT Gdańsk w czerwcu 2007 r. W 2013 r. w DCT po raz pierwszy przeładowano ponad 1 mln TEU (jednostka pojemności równoważna objętości kontenera o długości 20 stóp) dzięki czemu Gdańsk znalazł się w setce największych terminali kontenerowych świata. W 2014 r. w DCT Gdańsk przeładowano 1 mln 188 tys. TEU.

DCT obecnie buduje drugi terminal przeładunkowy T2, dzięki któremu jego zdolność przeładunkowa do końca 2016 r. ma się podwoić, wzrosnąć z obecnych 1,5 mln do 3 mln TEU rocznie. Całkowity koszt inwestycji to ok. 200 mln euro.(PAP)

mww/ mbo/ mhr/ malk/