W opublikowanych w czwartek prognozach KE podtrzymała, że wzrost gospodarczy w Polsce w 2011 r. wyniesie 4 proc. wobec 3,8 proc. w 2010 r. KE przewiduje jednak pogorszenie sytuacji w drugiej połowie roku z powodu słabnącej kondycji gospodarki Unii Europejskiej i światowej. W trzecim i czwartym kwartale wzrost polskiego PKB spadnie według niej do 0,6 i 0,5 proc. wobec wzrostu o 1,1 proc. w pierwszym kwartale.

"Bardzo się cieszę, że Komisja Europejska podtrzymuje tę prognozę wzrostu gospodarczego na 2011 rok. (na poziomie) 4 proc." - podkreślił szef resortu finansów na czwartkowej konferencji prasowej we Wrocławiu. Ocenił, że jest ona bardziej optymistyczna niż rządowa prognoza z początku roku.

"Wszyscy są świadomi i spowolnienia, które następuje w gospodarce światowej i zagrożeń, które płyną z kryzysu w strefie euro. Wobec tego, ta prognoza na 2011 utrzymana na poziomie 4 proc. potwierdza to, co już mówiłem, że gdyby nie zagrożenia płynące z zewnątrz, to po wynikach za pierwszy kwartał, a szczególnie za drugi, byśmy raczej zastanawiali się nad podwyższeniem prognozy na ten i przyszły rok" - zaznaczył. (PAP)