"Ja bardzo głośno powiedziałem o tym, że taka komisja przydałaby się, ale (...) do decyzji politycznej należy, kiedy ją powołać, na jakich zasadach (...), tutaj wspólnie zadecydujemy na ten temat" - zaznaczył Morawiecki, pytany o komisję śledczą ds. wyłudzeń VAT i o to, czy jest ona w stanie coś ustalić.

"Oczywiście, że pewne rzeczy wymagają wyjaśnienia" - przyznał. Jak mówił, widział "na własne oczy dziesiątki pism", które wpływały do Ministerstwa Finansów "od różnych podmiotów, od różnych stowarzyszeń, które sygnalizowały, że coś jest nie tak z elektroniką użytkową, z paliwami oczywiście, z telefonami komórkowymi, że coś jest... zróbcie coś". "No i niestety nic nie zrobiono" - wskazał.

Jak podkreślił, "na pewno my przedstawiamy mnóstwo spraw do prokuratury". "Z Krajowej Administracji Skarbowej wypłynęło już bardzo wiele wniosków do prokuratury, dotyczących tych różnych patologii, które my widzimy. Ale oczywiście komisja śledcza sejmowa wyjaśniłaby to bardziej dogłębnie" - podsumował.

Klub Kukiz'15 złożył w piątek do marszałka Sejmu projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych podejmowanych celem zapobieżenia zaniżonym wpływom do budżetu państwa z podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego. Projekt zakłada, że komisja będzie badać okres od 2007 do 2017 roku.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) powiedział we wtorek w radiowej Trójce, że nie wiadomo, kiedy powstanie komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT. Wśród problemów z szybkim powołaniem komisji wymienił trudności ze znalezieniem miejsca w Sejmie na jej obrady.

autor: Sonia Sobczyk (PAP)