Podczas spotkania zaplanowanego na najbliższą środę przedstawiciele zarządu PKN Orlen mają przedstawić szczegółowe analizy, dotyczące systemu czterobrygadowego – poinformował w czwartek PAP wiceszef związku pracowników ruchu ciągłego płockiego koncernu Bogdan Żulewski. To największy związek działający w tej spółce.

O zmianach w systemie brygadowym spółek PKN Orlen rozmawiali w minioną środę przedstawiciele związków zawodowych, zarządu i rady nadzorczej płockiego koncernu oraz ministerstwa skarbu państwa. W spotkaniu, które odbyło się w Warszawie, uczestniczyli m.in. wiceminister skarbu państwa Zdzisław Gawlik i przewodnicząca rady nadzorczej PKN Orlen Angelina Sarota.

Żulewski podkreślił, że podczas czwartkowego posiedzenia zarząd Międzyzakładowego Związku Pracowników Ruchu Ciągłego w Grupie Kapitałowej PKN Orlen „krytycznie odniósł się” do przedstawionych dzień wcześniej planów zarządu spółki wprowadzenia systemu czterobrygadowego.

„Chcemy również rozmawiać o systemie pięciobrygadowym. Uczciwie byłoby analizować system czterobrygadowy, czego pracodawca już dokonał, oraz przeanalizować system pięciobrygadowy. Dziwi, że pracodawca idzie w kierunku takim, że tylko jego racje są ważne, a po drugiej stronie widzimy ogromne napięcia na zakładzie, ogromne zdenerwowanie pracowników” – oświadczył Żulewski.

Dodał, że system pięciobrygadowy obowiązuje obecnie, oprócz płockiego koncernu, także w pięciu spółkach zależnych: Basell Orlen Polyolefins, Orlen Asfalt, Orlen Oil, Orlen Laboratorium oraz we włocławskim Anwilu.

Związkowcy obawiają się, że zmiana sytemu zmianowego polegać będzie na wstrzymaniu od 2015 r. przyjęć nowych pracowników w miejsce odchodzących na emeryturę, co oznacza zmniejszenie zatrudnienia o 20 proc. W obecnym pięciobrygadowym systemie pracy płockiego koncernu i spółek grupy kapitałowej, pracuje w sumie 3 tys. 120 osób.

W ocenie związków zmiana doprowadziłaby do zmniejszenia liczby zatrudnionych o ok. 600 osób i przejście z obecnego systemu pięciobrygadowego na czterobrygadowy. To z kolei - twierdzą związki - stanowiłoby zagrożenie dla pracy instalacji poszczególnych spółek. Związkowcy zarzucają też zarządowi PKN Orlen i kadrze menedżerskiej nieproporcjonalną wysokość zarobków w porównaniu np. z pracownikami produkcji.

Według biura prasowego PKN Orlen, zakład produkcyjny spółki w Płocku to jedyna spośród wszystkich rafinerii grupy, gdzie funkcjonuje jeszcze system pięciobrygadowy.

Wcześniej płocki koncern informował, że zmiany systemu brygadowego są jedynie analizowane m.in. w ramach inicjatyw mających na celu usprawnienie działań operacyjnych, także w obszarze produkcji, polegających na optymalizacji kosztów pracy. Spółka podkreślała, że przesłankami do takich analiz jest obserwowane pogorszenie sytuacji w branży rafineryjnej w Europie w ostatnich latach, obniżenie marż rafineryjnych, spadający popyt na paliwa oraz rosnąca presja importowa.

PKN Orlen podał też, że „z dużym prawdopodobieństwem” można stwierdzić, iż liczba osób, które w wyniku zmian odeszłyby z pracy, „byłaby znacznie mniejsza niż przedstawiana przez związki”, a sam proces byłby rozłożony w czasie, skierowany w większości do osób, które posiadałyby w 2015 r. uprawnienia emerytalne i dodatkowo wsparty programem zachęt finansowych dla odejść dobrowolnych.

Przeciwko wprowadzeniu systemu czterobrygadowego 5 listopada przed kancelarią premier Ewy Kopacz pikietowało kilkuset związkowców z grupy kapitałowej PKN Orlen, w tym płockiego koncernu oraz włocławskiego Anwilu.

W manifestacji tej uczestniczyli też związkowcy Inowrocławskich Kopalni Soli „Solino” (IKS), gdzie od miesiąca trwa protest głodowy. Powodem jego rozpoczęcia było wypowiedzenie przez PKN Orlen pakietu gwarancji socjalnych z 1996 r. Dokument ten zawierał m.in. zapis przewidujący doprowadzenie budowanych w IKS podziemnych magazynów strategicznych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju rezerw ropy naftowej i paliw do pełnej zdolności operacyjnej. Według związkowców spółki, magazyny nie spełniają obecnie roli, do jakiej zostały utworzone. Związki IKS chcą też uregulowania spraw pracowniczych, w tym układu zbiorowego.

Według PKN Orlen, mimo zaproszenia na środowe spotkanie z udziałem wiceministra skarbu państwa nie wzięli w nim udziału przedstawiciele strony związkowej IKS. „To kolejny przykład odrzucania przez jedną organizację związkową możliwości rozwiązania w formie dialogu zaistniałego w tej spółce sporu i przedkładania interesów działaczy związkowych nad dobro pracowników IKS Solino” – twierdzi płocki koncern.

Szef „Solidarności” w IKS Jerzy Gawęda wyjaśnił, że związki zawodowe płockiego koncernu biorące udział w środowym spotkaniu reprezentowały również stanowisko inowrocławskiej spółki. „Razem z tymi związkami podpisaliśmy wcześniej petycję do premier Kopacz. Reprezentacja związków to formuła przyjęta w cywilizowanym świecie. Dlatego zarzut PKN Orlen o odrzuceniu przez nas dialogu nie jest prawdziwy” – ocenił Gawęda. Dodał, że protest głodowy w IKS będzie prowadzony do skutku, czyli podjęcia odrębnych, merytorycznych rozmów na temat przyszłości spółki, a nie rozmów – jak się wyraził - „przy okazji innych uzgodnień”.

Według PKN Orlen, nie ma żadnych podstaw do kwestionowania bezpieczeństwa i sprawności podziemnych magazynów ropy i paliw w IKS. Spółka zapewnia, że magazyny te oraz ich infrastruktura są sprawne i spełniają wszystkie niezbędne wymagania wynikające z przepisów. Według płockiego koncernu, realizowany w IKS program inwestycyjny gwarantuje bezpieczeństwo zarówno w zakresie wywiązywania się z obowiązków wobec państwa, jak również stabilną sytuację ekonomiczną spółki. (PAP)