Jak poinformował w sobotę rzecznik Żandarmerii Wojskowej ppłk Marcin Wiącek, cywile pod nadzorem żołnierza prowadzili w jednostce prace remontowe systemu kanalizacji? „Wyjaśnieniem przyczyn tego wypadku zajmie się prokuratura cywilna" - zaznaczył Wiącek.
Nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do prokuratury wiadomo, że cywile stracili przytomność podczas oczyszczania kanału kanalizacyjnego i obaj zginęli na miejscu. Towarzyszący im żołnierz próbował przyjść im z pomocą, ale również stracił przytomność i zmarł po przewiezieniu do jednego z bydgoskich szpitali.
Wypadek miał miejsce na terenie tajnej jednostki wojskowej, usytuowanej na zachód od Bydgoszczy, której zadaniem jest koordynowanie działań sił powietrznych. (PAP)