„Jest to efektem m.in. bardzo aktywnej prewencji przeciwypadkowej oraz poszukiwania nowych metod oddziaływania na pracodawców i pracowników górnictwa” – oceniła we wtorek rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, Jolanta Talarczyk.

 

W ubiegłym roku w całym górnictwie doszło do 2.949 rozmaitych wypadków, wobec 3.342 rok wcześniej. Najwięcej wypadków było w kopalniach węgla kamiennego – 2.330 wobec 2.615 w roku 2010 – dane te obejmują zarówno załogę kopalń, jak i pracowników firm usługowych.

 

Na zbliżonym poziomie pozostała liczba wypadków śmiertelnych. W zeszłym roku praca górnicza pochłonęła w sumie 26 śmiertelnych ofiar (w tym 20 w kopalniach węgla kamiennego), a 25 osób odniosło ciężkie obrażenia. Rok wcześniej zginęło 24 górników (w tym 15 w kwk), a ciężko rannych zostało 31 osób.

 

Rzeczniczka WUG przypomniała podejmowane w ostatnich dwóch latach działania nadzoru górniczego, służące poprawie bezpieczeństwa pracy. Wprowadzono m.in. rejony szczególnego nadzoru w kopalniach, poddane systematycznej i wnikliwej kontroli. Zwiększono liczbę kontroli na zmianach nocnych oraz w okresach przedświątecznych. Częściej niż wcześniej informowano opinię publiczną o zatrzymywanych przez inspektorów niebezpiecznie prowadzonych robotach i wadliwych urządzeniach.

 

„W ramach działań prewencyjnych uruchomiono także telefon górniczego zaufania, rozpoczęto prezentacje filmów o wypadkach w górnictwie w kanale YouTube, a na stronie internetowej WUG promowane są dobre praktyki stosowane w różnych zakładach górniczych” – wyliczała Talarczyk.

 

We współpracy z Fundacją „Bezpieczne Górnictwo” nadzór górniczy ustanowił także nagrody za racjonalne zachowanie w ekstremalnie trudnych sytuacjach „Dzielny Górnik”, a doroczny konkurs na najbezpieczniejszą kopalnię wzbogacono o coroczne wyłanianie najbezpieczniej pracującego oddziału wydobywczego.

 

Pracownicy nadzoru górniczego przygotowali też scenariusze filmów szkoleniowych, które są rozpowszechniane w kopalniach. Organizowane są seminaria i warsztaty dla dozoru kopalnianego i specjalistów.

 

Przedstawiciele WUG nie są natomiast zadowoleni z efektywności ograniczania wypadkowości związanej z obecnością pod ziemią metanu. Trzy najgłośniejsze katastrofy górnicze ostatnich lat (w kopalniach Jas-Mos, Halemba i Wujek-Śląsk) miały związek z metanem i pyłem węglowym.

 

„Te zagrożenia przysparzają górnictwu najwięcej ofiar wypadków. Efektywność ich ograniczania jest niezadowalająca” – oceniła Talarczyk.

 

W ciągu minionych ponad 10 lat ilość metanu wydzielanego z górotworu podczas prowadzonych robót górniczych wzrosła o ponad połowę. W tym samym okresie efektywność odmetanowania zwiększyła się tylko o 4,5 proc. Z pokładów metanowych pochodzą cztery na pięć ton wydobytego węgla.

 

Metanu jest więcej m.in. dlatego, że zwiększa się głębokość prowadzenia eksploatacji – średnio o 8-10 m rocznie. Wzrostowi metanonośności sprzyja koncentracja wydobycia i duże tempo eksploatacji ścian wydobywczych.(PAP)

 

mab/ bno/