Projekt, pod którym Komitet Inicjatywy Obywatelskiej zebrał 126 tys. podpisów, trafił do Sejmu w końcu marca. Dwa tygodnie później Komitet otrzymał pisemne zapewnienie marszałka Sejmu o skierowaniu projektu do pierwszego czytania. W ostatnich dniach Związek Zawodowy Górników w Polsce, który zainicjował akcję zbierania podpisów, został poinformowany o dokładnym terminie rozpoczęcia procedury w Sejmie.

Sprawozdawcą projektu będzie pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej, a zarazem wiceszef górniczego związku, Wacław Czerkawski. "Wraz ze mną do stolicy przyjedzie kilkunastoosobowa reprezentacja górników, którzy będą przysłuchiwać się dyskusji z sejmowej galerii. Liczymy, że projekt nie zostanie odrzucony i będzie skierowany do dalszych prac w komisji" - powiedział Czerkawski.

Przeczytaj: Ponad 125 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ws. deputatów

Przypomniał, że do połowy roku również ministerstwa energii oraz rodziny i pracy miały przedstawić projekt porządkujący sprawę deputatów węglowych. "Jeżeli pojawi się rządowy projekt, nie mamy nic przeciwko temu, aby pracować w komisjach nad oboma projektami, łącząc je w jeden dobry projekt. Zależy nam na skutecznym załatwieniu sprawy" - dodał wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Zgodnie z przepisami, pierwsze czytanie przeprowadza się w terminie trzech miesięcy od daty wniesienia obywatelskiego projektu ustawy do marszałka.

Deputat węglowy to uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla; może być realizowane w naturze, czyli w postaci węgla do ogrzewania domu czy mieszkania, lub w formie ekwiwalentu pieniężnego, czyli wypłaty równowartości węgla. Według związkowców, ich inicjatywa ma służyć przede wszystkim uporządkowaniu obecnego chaosu prawnego i nie wiąże się z postulatem nowych uprawnień dla emerytów górniczych. Dziś istnieje siedem różnych sposobów realizacji tego świadczenia.

Roczne koszty deputatu dla emerytów, rencistów i wdów górniczych związkowcy szacują na ok. 400 mln zł, przypominają jednak, że również obecnie mniej więcej połowa tej kwoty pochodzi z budżetu państwa, który finansuje deputaty dla emerytów z kopalń przeniesionych wcześniej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Przygotowanie specustawy, która ma uregulować sprawę deputatów, na początku roku zapowiedzieli też przedstawiciele Ministerstwa Energii, wspólnie z resortem rodziny, pracy i polityki społecznej.

Zobacz: Do 2020 r. Kompania Węglowa chce zaoszczędzić ok. 1,2 mld zł

Formalnie obywatelski projekt dotyczy nowelizacji ustawy z 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Inicjatorzy proponują wprowadzenie do ustawy zapisu, że deputat przysługuje także „byłemu pracownikowi kopalni bądź zakładu górniczego, który posiadał uprawnienia do deputatu węglowego na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów, a uprawnienia te zostały mu zabrane bądź zawieszone na mocy decyzji zarządów spółek węglowych”. Inna kluczowa zmiana dotyczy tego, że wskazane w ustawie zadania i świadczenia „są finansowane z dotacji budżetowej”.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej został zarejestrowany w Sejmie w końcu grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu inicjatorzy mieli trzy miesiące na zebranie co najmniej 100 tys. podpisów. 29 marca złożono w Sejmie 126 tys. podpisów poparcia.

Deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie, to bardzo stare uprawnienie górnicze, przysługujące tradycyjnie zarówno pracownikom, jak i emerytom czy rencistom górniczym. Wynika z układów zbiorowych pracy lub porozumień wewnątrz spółek. Jednak ze względu na przekształcenia i oszczędności w górnictwie, dziś nie wszyscy uprawnieni otrzymują deputat, a świadczenie dla tych, którzy je dostają, jest finansowane z różnych źródeł. (PAP)