Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1.151,6 tys. wobec 1.202,1 tys. osób przed miesiącem.

Jeszcze rok temu stopa bezrobocia wynosiła 8,7 proc., a dwa lata temu (i w latach wcześniejszych) była dwucyfrowa.

Według Moniki Kurtek, głównego ekonomisty Banku Pocztowego, obserwując miesięczne spadki liczby bezrobotnych i porównując je do roku poprzedniego widać, że są to liczby mniejsze. Dzieje się tak mimo jednoczesnego zgłaszania przez pracodawców rekordowo dużych ilości ofert pracy.

"To niewątpliwie potwierdza, że na polskim rynku pracy rosną napięcia, które hamować mogą w przyszłości, i to niedalekiej, tempo rozwoju gospodarki. Dodatkowym wyzwaniem będzie odpływ osób, które po obniżce wieku emerytalnego z dniem 1 października br. będą chciały skorzystać z tego prawa" - uważa Kurtek.

Ekonomistka Banku Pocztowego przewiduje, że stopa bezrobocia na koniec tego roku może spaść do około 6,7 proc. (PAP)