Szef Solidarności Piotr Duda, rozpoczynając debatę przypomniał, że komisja nadzwyczajna, która pracowała nad rządowym projektem zmian w emeryturach, wydłużeniem i zrównaniem wieku emerytalnego, nie zgodziła się na wysłuchanie publiczne w Sejmie. "Dlatego jesteśmy przed Sejmem, żeby posłuchać, jakie są alternatywy dla tych forsowanych przez rząd rozwiązań" - mówił.

"Rząd dopycha kolanem te ustawę. Specjalna ustawa, specjalna komisja, trochę tak, jakby to był stan wojenny, a ta ustawa była dekretem" - mówił.

Solidarność zaprosiła do debaty naukowców zajmujących się polityką społeczną, ekonomią czy socjologią. Uczestniczą w niej prof. Wiesława Kozek, prof. Grażyna Ancyparowicz, posłanka PiS prof. Józefina Hrynkiewicz, prof. Ryszard Bugaj, prof. Jerzy Żyżyński i Włodzimierz Pańków.

Projekt zmian w systemie emerytalnym zrównuje i wydłuża wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat. Zakłada również możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę. Prawo do takiego świadczenia miałyby kobiety w wieku 62 lat z co najmniej 35-letnim stażem ubezpieczeniowym (obejmującym okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i mają co najmniej 40 lat stażu ubezpieczeniowego.

Zgodnie z projektem dotyczącym emerytur mundurowych, funkcjonariusz mundurowy będzie nabywać uprawnienia emerytalne po 55. roku życia pod warunkiem, że przepracował 25 lat.

Wcześniej w "miasteczku emerytalnym" - jak mówią o nim związkowcy - spotkała się Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". Przed Sejmem od rana w czwartek pikietują regiony dolnośląski i opolski Solidarności. (PAP)

ago/ wkr/ je/ jbr/