"PiS po skoku na TK, zaplanowało zawłaszczenie kolejnej instytucji. Korpus służby cywilnej jest opisany w konstytucji. To są doskonali urzędnicy - apolityczni, szkoleni głównie w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Mieli stabilizować funkcjonowanie polskich urzędów i administracji" - powiedział poseł PO Mariusz Witczak na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.

W jego ocenie, PiS "zdecydował się na bardzo radykalny ruch" i "pod pozorem kosmetycznych zmian rozwala ustawę o służbie cywilnej i wprowadza zmiany, które pozwolą wprowadzić partyjnych funkcjonariuszy do urzędów". "PiS szykuje masowe zwolnienia wśród urzędników na rzecz takich biernych, miernych, ale wiernych" - dodał Witczak.

Inny poseł PO Marek Wójcik ocenił, że "propozycja PiS w zasadzie likwiduje służbę cywilną w Polsce", co - jak mówił - "z pewnością pogorszy jakość pracy administracji".

"Związki zawodowe powinny się wypowiedzieć na temat przepisów proponowanych przez PiS. Rozwiązania proponowane w projekcie mają liczne mankamenty. W pierwszej kolejności prowadzą do zwolnienia dużej liczby osób. Nie respektują praw osób, które są w szczególnej sytuacji, np. kobiet w ciąży czy niepełnosprawnych" - stwierdził Wójcik.

Witczak zaapelował do szefa Solidarności Piotra Dudy, "by zadbał o interesy pracownicze" i "włączył się w obronę pracowników, którzy chcieli służyć Polsce w administracji państwowej".

Szef dolnośląskiej PO, poseł Jacek Protasiewicz na konferencji prasowej we Wrocławiu podkreślił, że projekt zmian w ustawie o służbie cywilnej autorstwa PiS "niszczy służbę cywilną od podstaw po szczyty". "Idea służby cywilnej stanowi jeden z fundamentów nowoczesnego państwa demokratycznego. (...) Służba cywilna powinna być apolityczna. To gwarantuje ciągłość funkcjonowania państwa niezależnie od tego, kto wygra kolejne demokratyczne wybory" - mówił Protasiewicz.

Z kolei były wiceminister administracji i cyfryzacji, poseł PO Stanisław Huskowski uważa, że zmiany, które chce wprowadzić PiS, łamią konstytucję. "Chodzi o art. 153, który gwarantuje, że na czele administracji jest służba cywilna, która jest niezależna i apolityczna” - mówił Huskowski.

Złożony przez PiS projekt zmian w ustawie o służbie cywilnej, którego pierwsze czytanie odbyło się w tym tygodniu w Sejmie, daje możliwość powołania na szefa służby cywilnej osoby, która nie jest urzędnikiem służby cywilnej, znosi wymóg, by nowy szef służby cywilnej w okresie ostatnich pięciu lat nie był członkiem partii, zakłada obsadzanie wyższych stanowisk w służbie cywilnej, np. dyrektora generalnego urzędu, w drodze powołania, a nie konkursu - uchylony zostaje obecny artykuł mówiący, że obsadzenie wyższego stanowiska w służbie cywilnej następuje w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru.

W projektowanej nowelizacji proponuje się, aby stosunki pracy z osobami zajmującymi w dniu jej wejścia w życie wyższe stanowiska w służbie cywilnej (oraz kierownicze stanowiska w służbie zagranicznej, będące wyższymi stanowiskami w służbie cywilnej), wygasły po upływie 30 dni od wejścia w życie nowelizacji, jeżeli do tego czasu nie zostaną im zaproponowane nowe warunki pracy lub płacy na dalszy okres albo w razie nieprzyjęcia nowych warunków.

Wcześniejsze rozwiązanie stosunku pracy będzie mogło nastąpić za wypowiedzeniem. W przypadku wygaśnięcia stosunku pracy, lub wypowiedzenia będzie przysługiwała odprawa pieniężna przewidziana dla pracowników, z którymi stosunki pracy rozwiązuje się z powodu likwidacji urzędu.

W poniedziałek projektem zajmie się sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. (PAP)