"W poniedziałek 3 listopada br. w piśmie skierowanym do organizacji związkowych Zarząd PKP CARGO odmówił spełnienia ich postulatów i wszedł w spór zbiorowy. Spór dotyczy przede wszystkim postulatów płacowych, w tym m.in. wypłaty po 1000 zł na każdego zatrudnionego z okazji Święta Kolejarza. Zarząd PKP CARGO zaproponował jednocześnie spotkanie z przedstawicielami związków zawodowych w ramach rozpoczętego sporu zbiorowego" - czytamy w komunikacie.

Spółka podała, że pozostałe żądania związków zawodowych, zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie mogą być przedmiotem sporu zbiorowego, ponieważ nie dotyczą kwestii ujętych w tej ustawie (m.in. warunków pracy i płacy). Żądania te obejmują m.in. ustanowienie przedstawicieli pracowników w radach nadzorczych spółek zależnych Grupy i wstrzymania zmian organizacyjnych w PKP CARGO.

Zgodnie z prawem trwający spór zbiorowy jest obecnie w fazie rokowań. Jeśli rokowania nie doprowadzą do zakończenia sporu, może on być kontynuowany w ramach mediacji (z udziałem zewnętrznego mediatora), a dopiero w przypadku ewentualnego fiaska rokowań lub mediacji i po spełnieniu szeregu przesłanek ustawowych, może przekształcić się w legalny strajk.

Łącznie w PKP Cargo działa kilkanaście ogólnopolskich central związków zawodowych. Uzwiązkowienie pracowników grupy wynosi ponad 80 proc.

W kwietniu tego roku w PKP CARGO zakończył się poprzedni spór zbiorowy, który trwał od czerwca 2013 roku. Na mocy zawartego wówczas porozumienia w sierpniu br. ponad 20 tys. pracowników otrzymało podwyżki oraz premie.

Przed debiutem giełdowym PKP Cargo podpisało ze związkowcami pakt gwarancji pracowniczych, na mocy którego pracownicy otrzymali m.in. 4-letnie i 10-letnie gwarancje zatrudnienia, a także została im wypłacona premia prywatyzacyjna w formie akcji pracowniczych.

W grupie PKP Cargo na koniec czerwca pracowało 26,2 tys. osób. (PAP)