Z relacji świadków wynika, że do eksplozji i pożaru w zakładach Shella, znajdujących się na terenie kompleksu przemysłowego, doszło około godziny 23.
Holenderskie media podały, że słup ognia widoczny był z odległości wielu kilometrów. Po północy strażakom udało się opanować pożar, ale nad kompleksem nadal unoszą się kłęby gęstego dymu.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną eksplozji. Nie wiadomo także, czy doszło do wydostania się z zakładów trujących substancji chemicznych. Władze zaapelowały do mieszkańców pobliskich osiedli, by w swych domach szczelnie pozamykali drzwi i okna.