Negatywna decyzja sądu, opóźnienie projektu w Opolu, upadek Polimeksu, blokada kolejnych inwestycji energetycznych w kraju, głęboka recesja. Scenariusz Krzysztofa Kiliana, prezesa PGE, jest bardzo czarny, ale i realny.

Decydującym dniem będzie 18 września. Wtedy Naczelny Sąd Administracyjny zajmie się kwestią decyzji środowiskowej dla flagowej inwestycji PGE - projektu budowy dwóch bloków węglowych w Opolu, za 11 mld zł.

W razie przegranej PGE jest gotowe, by w trzy-cztery miesiące złożyć kolejny wniosek środowiskowy, ale nie ma pewności, że Polimex-Mostostal dotrwa do tego czasu. Polimex jest członkiem konsorcjum, które wygrało przetarg na budowę bloków w Opolu.

Realizacja tego kontraktu jest dla Polimexu kwestią kluczową. Pod względem finansowym - podobnie jak wiele firm z branży - jest praktycznie na dnie, czego świadomi są wierzyciele. Jeśli Polimex upadnie - jego zadania będzie musiał przejąć lider konsorcjum - Rafako. Pytanie, czy sobie poradzi. (PAP)

tpo/