„Na tym systemie wygrają te samorządy lokalne, które postawią na jakość segregacji. (...) Zyskają te samorządy, które będą umiały wprowadzić prawidłową segregację i wtedy będą miały produkt, którym będą mogły się dzielić z przemysłem, który będzie gotowy do odbierania tego surowca” - powiedział Korolec na konferencji prasowej w poniedziałek w Lublinie.
Minister podkreślił, że właściwa segregacja szkła, papieru czy plastiku jest podstawowym warunkiem, aby uzyskiwać dobre jakościowo surowce wtórne, które będą mogły odbierać zakłady przemysłowe. „Tylko czysty i dobrze posegregowany papier będzie odbierany przez papiernie, bo inaczej normy tych papierni nie będą pozwalały na to, żeby byle co używać do produkcji” - dodał.

Jego zdaniem dzięki takim działaniom z gospodarki odpadami można będzie przechodzić w gospodarkę surowcami wtórnymi. „Znamy przypadki w Skandynawii czy w innych rozwiniętych państwach, gdzie odbiór posegregowanych odpadów odbywa się za darmo, dlatego właśnie, że one są surowcem. I gdybyśmy umieli doprowadzić do takiego systemu, to byłoby to ze skutkiem pozytywnym i dla mieszkańców, i dla gospodarki” - dodał.
Korolec przypomniał, że do 2020 r. masa odpadów składowanych na wysypiskach w Polsce ma się zmniejszyć o 65 proc. Do tego samego roku poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, plastiku, metali i szkła ma sięgnąć co najmniej 50 proc. w stosunku do ogólnej masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r.

W Polsce obecnie ponad 70 proc. śmieci trafia na wysypiska, a tylko ok. 11 proc. jest poddawanych odzyskowi.

„Wymaga to pewnego wysiłku i myślenia perspektywicznego od wszystkich – i od mieszkańców, i od władz lokalnych, i od samorządu województwa, i od władzy centralnej. Jest potrzebne współdziałanie, abyśmy umieli przestawić się na tworzenie gospodarki surowcami” - dodał.

Minister spotkał się w Lublinie z przedstawicielami samorządów lokalnych, aby rozmawiać nt. wdrożenia obowiązującej od 1 lipca ustawy dotyczącej gospodarowania odpadami oraz realizacji obecnych i przyszłych inwestycji w tym związanych. Było to już dziewiąte takie spotkanie ministra z samorządowcami w Polsce.

W ocenie Korolca nowy system na Lubelszczyźnie funkcjonuje dobrze, a zgłaszane uwagi dotyczą spraw, które już wcześniej były sygnalizowane. Minister powtórzył już wcześniejsze swoje zapowiedzi o wprowadzeniu korekt do nowej ustawy. Nowelizacja dotyczyłaby m.in. wskazania wprost obowiązków wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które mają zbierać deklaracje i opłaty śmieciowe od swoich mieszkańców, a także miałaby wprowadzić zapisy, dzięki którym w przypadku zmiany uchwał przez samorząd, obywatele nie będą musieli składać kolejnych deklaracji.

Od 1 lipca, zgodnie z tzw. ustawą śmieciową obowiązek gospodarki odpadami komunalnymi przejęły gminy. Samorządy miały 1,5 roku na przygotowanie się do nowego systemu - na przeprowadzenie przetargów na odbiór śmieci, wprowadzenie nowych opłat śmieciowych, zebranie deklaracji od właścicieli nieruchomości.

Na Lubelszczyźnie, jak poinformowała wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc, tylko w jednej gminie Mircze postępowanie przetargowe ws. odbioru odpadów nie jest jeszcze rozstrzygnięte, a we wszystkich pozostałych gminach firmy odbierające śmieci są już wybrane. W dniu wejścia życie nowej ustawy 1 lipca – przeprowadzone przetargi miało 85 proc. gmin.