„Jak dotąd jestem zadowolony” – zadeklarował podczas piątkowej wizyty w gmachu Yasuhisa Toyota z firmy Nagata Acoustics. „Prace trwają, musimy doglądać procesu budowy. Kiedy coś jest nie w porządku, dyskutujemy, interweniujemy. Jeśli wasze oczekiwania są wysokie, to będziecie zaskoczeni i zadowoleni” – dodał.

Architekt gmachu Tomasz M. Konior podkreślił, że akustycy nadzorują każdy detal. „To już się staje anegdotą, że nie ma tu najmniejszej uszczelki, której nie oceniłby Yasuhisa Toyota. Każdą rzecz pakujemy w paczki i wysyłamy mu, by mógł ją przebadać i wyrazić zgodę na jej zastosowanie lub nie” – mówił.

Dyrektor katowickiej orkiestry Joanna Wnuk – Nazarowa przypomniała z kolei, że ekspert nie pozwolił zrobić w estradzie zapadni dla fortepianu, co jest jednym ze stosowanych rozwiązań. „Estrada to pudło rezonansowe. Powiedział, że to tak, jakby przeciąć wiolonczelę i zrobić w niej schowek” - opowiadała.

Dla osiągnięcia maksymalnego efektu japońscy specjaliści wybudowali wcześniej kopię sali w skali 1:10 i prowadzili w niej próby.

Zdaniem dyrektor Wnuk – Nazarowej, zaplanowany na 1 października koncert inauguracyjny zrobi ogromne wrażenie na katowickich melomanach, przyzwyczajonych do koncertów NOSPR w starej siedzibie w Centrum Kultury Katowice, zaprojektowanej jako miejsce partyjnych zjazdów, o akustyce pozostawiającej wiele do życzenia.

„W dotychczasowej siedzibie widownia jest zbyt oddalona od orkiestry, nie ma tej przyjemności zalania dźwiękiem. W nowej sali, gdziekolwiek się nie siedzi, słychać fenomenalnie, jakby się siedziało w środku orkiestry i samemu grało”- podkreśliła.

Na razie w budynku słychać hałas wiertarek i młotów pneumatycznych. Trwają prace związane z wyposażeniem sali koncertowej - głównej, mieszczącej 1800 osób i kameralnej.

Rozpoczęto już prace przy zabudowie estrady w głównej sali, która ma unikalny kształt - widownia jest w kształcie winnicy, poszczególne balkony otaczają ze wszystkich stron orkiestrę. Da to niezwykły efekt „współuczestniczenia” w koncercie słuchaczy, amfiteatralny układ widowni pozwoli też na bliższy kontakt z muzykami. Unikatowe są także rozwiązania akustyczne sufitu oraz betonowych ścian, którym nadano specjalne reliefy w kształcie fałd, kojarzących się z podziemnymi pokładami węgla lub falami muzyki.

Budowę odwiedziła też artystka młodego pokolenia - Katarzyna Krakowiak, znana ze swoich monumentalnych rzeźb dźwiękowych. Za jedną z nich, którą stworzyła w Pawilonie Polskim w Wenecji, otrzymała specjalne wyróżnienie na Biennale Architektury w 2012 roku. Tylko w zeszłym roku swoje instalacje zrealizowała w Göteborgu, Liverpoolu, Nowym Jorku, Lizbonie.

Dla NOSRP artystka ma również przygotować instalację artystyczną. Być może będzie to także rzeźba dźwiękowa. Nie jest też wykluczone, że instalacja przyjmie postać bardziej klasycznej rzeźby, która wzbogaci przestrzeń wokół gmachu. (PAP)