Jak poinformował w czwartek podczas forum Dyrektor Departamentu Innowacji spółki Energa Operator Adam Olszewski, programy montażu inteligentnych liczników - jednego z elementów inteligentnej sieci Smart Grid - przyniosły ciekawe i pozytywne rezultaty. Wymienił test konsumencki w Kaliszu, w którym przez rok 1244 gospodarstwa domowe testowały funkcjonalność nowych liczników. Okazało się, że tylko wprowadzenie taryf wielostrefowych, czyli różnych cen energii elektrycznej o różnych porach doby, ogranicza zużycie energii o 5-14 proc. Możliwość redukcji poboru mocy na sygnał operatora sieci daje natomiast nawet 30-proc. oszczędności zużycia. W ogóle zużycie w testowanych gospodarstwach spadło o 2-4 proc. - podkreślił Olszewski.

Jak mówił, Energa Operator znalazła ciekawe funkcjonalności swoich liczników - dane z nich pozwalają np. dokładnie obliczyć, a nie tylko oszacować optymalny model pracy sieci. Okazało się, że to o jedną dziesiątą zmniejsza straty techniczne energii, wynoszące normalnie 4-5 proc. To efekty tylko i wyłącznie analizy informacji, które tak czy inaczej gromadzimy z liczników - podkreślił Olszewski.

Dodatkowo inteligentna sieć automatycznie może wykrywać i izolować uszkodzenia, automatycznie przywracać zasilanie, co oznacza, że nakłady na nią zwracają się bardzo szybko - zaznaczył. Trudno dokładnie ocenić, o ile elementy inteligentnej sieci poprawiają wydajność całego systemu energetycznego, ale można szacować oszczędności na kilka mld euro rocznie w skali UE - dodał Gianluca Fulli z centrum badań nad energią i transportem KE.

Ministerstwo Gospodarki skierowało już do konsultacji projekt założeń ustawy, która ma doprowadzić do zainstalowania do 2020 r. inteligentnych liczników u 80 proc. odbiorców, zgodnie z wytycznymi UE.

Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórowski poinformował, że w czwartek wyśle uwagi do tych założeń, przy czym najważniejsze dotyczą małej precyzji sformułowań. Powiedział, że GIODO chce się zgodzić na określone możliwości przetwarzania danych z liczników, bo - jak wskazał - gdy operatorzy sieci nie będą mieli pewnych szczegółów, to nie będą mogli tych danych wykorzystać.

Wiewiórowski podkreślił jednak, że użytkownik musi mieć wgląd do informacji o tym, kto miał dostęp do danych z jego licznika, w jaki sposób je wykorzystał itp. Jak dodał, GIODO będzie naciskał, aby w obowiązkowym zakresie narzuconym ustawą dane były zbierane najczęściej co 15 minut, choć dobrowolnie będzie można się zgodzić na większą częstość odczytu.

Z kolei b. dyrektor w Urzędzie Regulacji Energetyki, a obecnie niezależny ekspert Tomasz Kowalak poinformował, że w listopadzie powinna pojawić się końcowa wersja wymagań, jakie powinny spełniać wszystkie urządzenia Smart Grid. Obecnie nad tym zagadnieniem pracuje zespół złożony z przedstawicieli operatora systemu przesyłowego, dystrybutorów, sprzedawców energii i producentów urządzeń.

W dyskusji o Smart Grid pojawił się też kontekst przyłączania do sieci niestabilnych z natury odnawialnych źródeł energii (OZE). Adam Olszewski przypomniał, że Energa Operator ma na swoim terenie bardzo dużo farm wiatrowych, a zazwyczaj 1/4-1/3 potrzeb odbiorców spółki jest zaspokajana ze źródeł OZE w samej sieci dystrybucyjnej. Podkreślił, że sieć musi być bardziej elastyczna, aby obsłużyła więcej źródeł odnawialnych i do tego przydadzą się rozwiązania Smart Grid.

Na podobny problem wskazał prezes Enea Operator Michał Jarczyński. Jak poinformował, w różnych miejscach sieci tego dystrybutora dałoby się obecnie podłączyć ponad 1,7 tys. MW OZE. Często jednak się zdarza, że tam, gdzie są bardzo dobre warunki dla wiatraków, do sieci możemy podłączyć bardzo mało - wskazał. Istniejąca w Polsce sieć była projektowana pod wielkie źródła centralne, a nie rozproszone OZE - przypomniał.(PAP)