Ogólne wnioski "Monitora" są pozytywne. "Więcej państw członkowskich osiągnęło swoje cele, polegające na zwiększeniu liczby studentów, którzy zdobywają wyższe wykształcenie, oraz zmniejszeniu liczby osób przedwcześnie kończących naukę. Oznacza to, że Europa jest na dobrej drodze do osiągnięcia do 2020 r. celów ustalonych w strategii na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia" - poinformowała Komisja.


Zastrzegła jednocześnie, że postęp ten jest nierównomierny i utrzymują się spore różnice między państwami członkowskimi. Wśród grup najbardziej narażonych na tzw. ubóstwo edukacyjne są uczniowie z rodzin imigrantów.

Z raportu wynika, że prawdopodobieństwo, iż 15-latkowie o niskim statusie społeczno-ekonomicznym nie zdobędą podstawowych umiejętności, takich jak czytanie, pisanie i liczenie, jest pięć razy większe niż w przypadku ich rówieśników z lepiej sytuowanych rodzin. W przypadku uczniów urodzonych za granicą prawdopodobieństwo przedwczesnego zakończenia nauki jest dwukrotnie wyższe niż w przypadku uczniów urodzonych w danym kraju.

Aby przeciwdziałać tej sytuacji, konieczne jest zwiększenie inwestycji w edukację - apelował komisarz UE ds. edukacji i kultury Tibor Navracsics.

Według raportu średnie wydatki krajów UE na oświatę wynosiły w 2013 r. 10,3 proc. wydatków budżetowych i wskaźnik ten pozostaje stabilny. Jednak w porównaniu do 2010 r. realne wydatki na ten cel spadły o 3,2 proc. Polska jest wymieniona wśród jedenastu państw UE, w których odnotowano spadek nakładów na edukację w 2013 r. (o 1,2 proc. rok do roku).

KE odnotowuje, że Polska ma jeden z najniższych w UE odsetków uczniów, którzy przedwcześnie kończą naukę w szkołach (nieco powyżej 5 proc.; niższe mają tylko Słowenia i Chorwacja), a także odsetków uczniów, którym brakuje podstawowych umiejętności. W "Monitorze" odnotowano także postępy Polski w rozwijaniu kształcenia przedszkolnego i szkolnictwa wyższego, a także wskazano na głęboką reformę systemu oświaty w Polsce.

"Jednakże jest jeszcze wiele wyzwań. Dotyczą one dostępu i jakości nauczania i opieki przedszkolnej, szczególnie dla dzieci poniżej trzeciego roku życia, nauczania umiejętności ogólnych, atrakcyjności szkolenia zawodowego oraz powiązania szkolnictwa wyższego z potrzebami rynku pracy" - ocenili autorzy raportu.

Dodali też, że powodem do niepokoju na przyszłość pozostaje niski udział osób dorosłych w edukacji oraz ich niewystarczające umiejętności, szczególnie w dziedzinie nowych technologii.
(PAP)