Jak poinformowała PAP dyrektor słupskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Krystyna Stanisławska, inicjatorzy referendum dołączyli do wniosku 971 kart z podpisami. "Mamy teraz 30 dni na ich zweryfikowanie. Jeśli nie będzie żadnych błędów, komisarz wyborczy zarządzi głosowanie i wyznaczy jego termin” – powiedziała Stanisławska.

Wniosek o przeprowadzenie referendum musiało poprzeć podpisami co najmniej 10 proc. wyborców. W przypadku Słupska jest to 7 711 osób. Według inicjatorów referendum komisarzowi wyborczemu przekazano karty z podpisami 8 862 uprawnionych do głosowania mieszkańców.

Gdyby doszło do referendum, dla jego ważności potrzebny jest udział co najmniej 15 568 osób, czyli 3/5 biorących udział w ostatnich wyborach prezydenta miasta.

Utworzona przez pięcioro mieszkańców Słupska grupa inicjatywna chce odwołania Kobylińskiego m.in. za - ich zdaniem - "arogancki sposób sprawowania władzy, odbiegającą od zasad zdrowego rozsądku politykę gospodarczą, realizację nietrafionych inwestycji, wyprzedaż majątku, brak pomysłów na zwiększenie dochodów miasta i przerzucanie skutków nieudolnej polityki na jego mieszkańców poprzez podnoszenie podatków lokalnych oraz czynszów za mieszkania komunalne, ograniczanie wydatków na kulturę i sport".

Na początku lutego, jeszcze przed formalnym zawiadomieniem komisarza wyborczego o zamiarze przeprowadzenia referendum, grupa inicjatywna wezwała prezydenta do dymisji. "Pańska decyzja pozwoli zaoszczędzić tysiącom słupszczan czas, który będą musieli poświęcić na składanie podpisów pod wnioskiem o zwołanie referendum oraz wzięcia udziału w samym referendum. Najważniejsze jednak jest to, iż nasze miasto nie poniesie kosztów związanych z przeprowadzeniem referendum” – napisali członkowie grupy w wysłanym wówczas do ratusza liście otwartym.

Kobyliński odmówił. Na briefingu prasowym powiedział dziennikarzom, że "nie złoży rezygnacji, bo byłoby to bez sensu i uwłaczałoby jego wyborcom". Jak dodał "zarzuty tzw. grupy Madejowej (od nazwiska jej lidera Jarosława Madeja - PAP) są w większości bez sensu i nie zamierza z nimi polemizować".

Należący do SLD 68-letni Kobyliński jest wybierany na prezydenta Słupska bez przerwy od 2002 r. Podczas ostatniej samorządowej kampanii wyborczej zapowiedział, że lata 2010-14 będą jego ostatnią prezydencką kadencją. (PAP)

sibi/ eaw/ jbr/