Wygaszenie mandatu burmistrza Gostynina, który w styczniu został skazany za prowadzenie samochodu po pijanemu, było skutkiem niepodjęcia wcześniej stosownej uchwały przez gostynińskich radnych.

Wojewoda wydał zarządzenie stwierdzające wygaśnięcie mandatu Włodzimierza Ś., powołując się na utratę wybieralności z powodu skazania burmistrza prawomocnym wyrokiem za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. Na decyzję tę w kwietniu Włodzimierz Ś. wniósł skargę do WSA.

Od wyroku oddalającego skargę, w którym WSA powołał się m.in. na przepisy ordynacji wyborczej i ustawy o bezpośrednim wyborze burmistrzów, przysługuje w ciągu 30 dni odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

PAP nie udało się w piątek skontaktować z burmistrzem Gostynina. W jego sekretariacie informowano, że jest na spotkaniu służbowym.

Samorządowiec zachowuje mandat do czasu uprawomocnienia się wyroku administracyjnego, czy to sądu wojewódzkiego, czy ostatecznie NSA - po ewentualnym odwołaniu.

W marcu na nadzwyczajnej sesji radnych Gostynina za wygaszeniem mandatu Włodzimierza Ś. głosowało 6 radnych, przeciwko było także 6, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Taki wynik głosowania oznaczał, że burmistrz zachował mandat.

Włodzimierz Ś. przekonywał wówczas, że mieszkańcy Gostynina wyrazili wolę, aby pozostał na stanowisku burmistrza, w referendum, które w sprawie jego odwołania odbyło się tam we wrześniu 2013 r. Z powodu zbyt niskiej frekwencji referendum było nieważne. Jego inicjatorzy, związani z opozycją w radzie miasta Gostynina, zarzucali burmistrzowi m.in. niegospodarność i karygodny styl sprawowania władzy.

Włodzimierz Ś. został zatrzymany 23 grudnia 2011 r. w miejscowości Legarda pod Gostyninem. Policja i straż pożarna wyłączyły wtedy z ruchu część drogi po tym, jak jeden z samochodów wjechał do rowu. Włodzimierz Ś. zignorował zakaz. Według opinii biegłego, sporządzonej na polecenie Prokuratury Rejonowej w Gostyninie, w chwili zatrzymania burmistrz miał we krwi 2,74 promila alkoholu.

W sierpniu 2013 r. Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał Włodzimierza Ś. za kierowanie autem po pijanemu na 9 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd uznał wtedy, że wyjaśnienia burmistrza oraz zeznania świadków obrony, opisujące m.in., że Włodzimierz Ś. był pasażerem, a nie kierowcą auta, były pełne niekonsekwencji i sprzeczności. W sprawie fałszywych zeznań świadków obrony toczy się obecnie odrębne śledztwo – zarzuty przedstawiono 6 osobom.

W apelacji obrońca Włodzimierza Ś., mecenas Piotr Kruszyński, wnosił o uniewinnienie, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Twierdził m.in., że sąd pierwszej instancji w sposób nieuzasadniony oddalał wnioski dowodowe obrony, co w efekcie miało skutkować błędnymi ustaleniami procesu.

W styczniu Sąd Okręgowy w Płocku, rozpatrując apelację, utrzymał wyrok, oceniając m.in., że Włodzimierz Ś. „dopuścił się przestępstwa, kierował samochodem, znajdując się w stanie nietrzeźwości”, a postępowanie i decyzja z pierwszej instancji były prawidłowe.

Włodzimierz Ś. jest burmistrzem Gostynina od 1996 r. Wcześniej był przewodniczącym rady tego miasta. W 2010 r. wygrał wybory na burmistrza, startując jako członek PO z listy Komitetu Wyborczego Gostynińska Wspólnota Samorządowa. Uzyskał wtedy 73 proc. głosów, pokonując kandydata PO Piotra Pestę. (PAP)

mb/ as/ jra/