Orzeczenie jest nieprawomocne.

Jak poinformował rzecznik krośnieńskiego sądu Artur Lipiński, komisja wyborcza w obwodzie do głosowania nr 5 w Ujeździe wydała 214 kart do głosowania, a z urny wyjęto 215 ważnych kart - nikt z komisji nie potrafił wyjaśnić, skąd wzięła się ta jedna nadprogramowa karta. Tymczasem różnica głosów między dwoma kandydatami wyniosła w tym obwodzie właśnie jeden głos.

Chodzi o Pawła Gołąba i Ryszarda Józefa Żygłowicza. Uzyskali oni odpowiednio 90 i 89 głosów. Radym został Gołąb.

Lipiński podkreślił, że nieważność wyboru radnego do rady gminy Brzyska sąd stwierdził tylko w jednym obwodzie - w Ujeździe, w okręgu wyborczym nr 11. Komisarz wyborczy w Krośnie sędzia Arkadiusz Trojanowski wyjaśnił, że w tym wypadku okręg wyborczy i obwód wyborczy pokrywają się ze sobą, w związku z tym, jeżeli postanowienie sądu się uprawomocni, to wybory do rady gminy Brzyska trzeba będzie powtórzyć w całym okręgu nr 11.

Unieważnienie sądu jest w części dotyczącej kandydatów Gołąba i Żygłowicza. Jak dodał Lipiński sąd postanowił również o wygaśnięciu mandatu radnego wybranego w tym obwodzie i zdecydował przeprowadzić ponowne wybory z udziałem właśnie tych dwóch kandydatów.

Komisarz wyborczy nie wie jeszcze, czy będzie się odwoływać od postanowienia sądu. Jak powiedział PAP, ma siedem dni na złożenie wniosku o pisemne uzasadnienie orzeczenia. Od jego otrzymania ma kolejny tydzień na złożenie apelacji. Później sąd odwoławczy w ciągu 30 dni musi rozpatrzyć sprawę. W przypadku uprawomocnienia się decyzji o przeprowadzeniu ponownych wyborów o ich terminie zdecyduje wojewoda podkarpacki. (PAP)