W Jędrzejowie (Świętokrzyskie) to już kolejny rok, w którym zostały wprowadzone cięcia w wydatkach na iluminacje świąteczne. Jeszcze w ubiegłej dekadzie miasto wydawało w sezonie nawet 20 tys. złotych na bożonarodzeniowe ozdoby, w tym roku ten budżet skurczył się do 2 tys. zł. „Nie ma co ukrywać, że w stosunku do lat poprzednich to są zdecydowanie niższe wydatki, nawet dziesięciokrotnie” – powiedział PAP burmistrz Jędrzejowa Marcin Piszczek.

Wydatki na świąteczną iluminacje ograniczają także Kielce. Jak powiedziała PAP rzeczniczka urzędu miasta Anna Ciulęba w ubiegłym roku wydano na ten cel ok. 170 tys. zł. W tym roku będzie to 100 tys. zł.

Oszczędności też na Podkarpaciu. Władze stolicy tego regionu - Rzeszowa, przeznaczyły w tym roku na bożonarodzeniowe ozdoby prawie 480 tys. zł. To mniej, niż w ubiegłym roku, kiedy na ten cel wydano ok. 700 tys. zł. Jak powiedział PAP rzecznik prasowy rzeszowskiego magistratu Maciej Chłodnicki, mniej pieniędzy na świąteczne ozdoby to decyzja miejskich radnych. „Planowaliśmy wydać w tym roku podobną sumę jak w ubiegłym, ale rada miasta zadecydowała, że na świąteczne ozdoby możemy przeznaczyć z budżetu miasta kwotę mniejszą o 200 tys. zł” - dodał.

Znacznie mniej za świąteczny nastrój na ulicach Przemyśla (Podkarpackie) zapłacił tamtejszy samorząd. Jak poinformował PAP rzecznik prasowy prezydenta Przemyśla Witold Wołczyk, w tym roku na świąteczne ozdoby wydanych zostało z budżetu miasta ok. 114 tys. zł. „To podobnie jak w roku ubiegłym. Kwota jest stosunkowo mała, dlatego, że płacimy tylko za montaż i demontaż ozdób, które są własnością miasta” - dodał Wołczyk.

Oszczędności planuje także Gorzów Wielkopolski. Choć na zakup ozdób wydał podobną kwotę jak przed rokiem, to liczy na niższe wydatki związane ze zużyciem energii elektrycznej. "Musieliśmy jednak wprowadzić pewne oszczędności, dlatego skróciliśmy okres iluminacji o dwa tygodnie. Zrezygnowaliśmy także z najbardziej energochłonnych, najstarszych elementów świątecznej iluminacji miasta" - powiedziała PAP rzeczniczka gorzowskiego magistratu Anna Zaleska.

Wymianę świątecznego oświetlenia na mniej energochłonną przeprowadził także Szczecin. Koszty oświetlenie świątecznego na pewno będą o ok. 20 proc niższe z niż w latach ubiegłych - poinformował PAP Piotr Landowski ze szczecińskiego magistratu. Wynika to z faktu, iż na ulicach zainstalowano światełka typu LED a nie tradycyjne i droższe oświetlenie - wyjaśnił.

Nadal nie brakuje jednak miast, które na świątecznych dekoracjach nie zamierzają oszczędzać. W Toruniu koszty całej iluminacji zespołu staromiejskiego, liczone wraz z montażem i demontażem szopki, będą większe, niż w zeszłym roku, wzrosną z ok. 104 tys. do ok. 112 tysięcy złotych.

Cięć nie będzie także w Trójmieście. W Gdańsku na iluminację świąteczną wydano w tym roku 260 tys. zł, tyle samo, co w ubiegłym roku. W Gdyni natomiast koszt oświetlenia ulic i placów w związku ze zbliżającymi się świętami wyniósł 360 tys. zł, czyli o 15 tys. złotych więcej niż w 2011 r.
Oszczędności w świątecznym wystroju nie szuka także stolica Podlasia.

W Białymstoku koszt świąteczno-noworocznych dekoracji będzie wynosił ok. 170 tys. zł, tyle samo ile w 2011 r. - poinformowała PAP Magdalena Jurczak z biura komunikacji społecznej białostockiego magistratu.
Zdaniem Burmistrza Sandomierza, szukanie oszczędności w wystroju to nie najlepszy pomysł. „Niczego nie zmieniamy. To jest takie gadanie austriackie, że oszczędzamy. Najlepiej wygaśmy wszystko, postawmy świece i będzie super. Święta mają tradycje i trzeba to podtrzymać, a nie mówić, że bieda i ciemności egipskie” – podsumował Borowski.