W głosowaniu nad obiema uchwałami wzięło udział 30 radnych; 15 radnych z PiS było przeciwnych, 15 radnych z PO oraz Wspólnego Lublina było za. Rada obradowała w niepełnym składzie, gdyż 20 czerwca zmarł po ciężkiej chorobie radny PO Wojciech Krakowski.

„Sytuacja jest taka, że uchwały nie zostały podjęte” – powiedział przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk.

Sprawozdanie finansowe z wykonania budżetu miasta za 2015 r. zostało pozytywnie zaopiniowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową, przez komisję rewizyjną rady miasta i przez biegłego rewidenta. Zgodnie z obowiązującym prawem na podjęcie uchwał w tej sprawie samorząd ma czas do końca czerwca.

„Może usiądziemy z prawnikami, zrobimy precedens w Polsce i wrócimy we wrześniu, do projektu uchwał sprawozdania finansowego i absolutorium dla prezydenta. Wrócimy do tego w pełnym składzie rady, kiedy będzie już radna, która będzie mogła głosować w miejsce śp. Wojciecha Krakowskiego. 3 września będzie mogła być zaprzysiężona” – dodał Kowalczyk.

Wysoki poziom zadłużenia miasta, pogarszający się wskaźnik samofinansowania wydatków majątkowych, co powoduje konieczność dalszego zadłużania miasta na finasowanie inwestycji - to główne powody nieudzielania absolutorium i odrzucenia sprawozdania finansowego przez radnych PiS.

„Potrzebujemy więcej rozmowy o Lublinie, bo przy tym poziomie zadłużenia miasta, trzeba racjonalnie prowadzić inwestycje. Naszym zdaniem w Lublinie jest rozrzutnictwo pieniędzy i inwestowanie często w działania takie, które nie przełożą się na jakiś zwrot finansowy, aby kondycja finansów miasta miała się lepiej” - powiedział przewodniczący klubu PiS Tomasz Pitucha.

Wskazywał w tym kontekście m.in. na bezzasadną jego zdaniem rewitalizację reprezentacyjnego Placu Litewskiego, co obciąża budżet, albo na budowę obiektów, których utrzymanie jest drogie. „Duże obiekty sportowe są dla miasta potrzebne, ale generują też duże koszty i obciążają bardzo budżet. Bilans MOSiR-u jest w tej chwili ponad 5 mln na minusie” – dodał Pitucha.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk prosił radnych PiS, aby - nawet jeśli z powodów politycznych nie zagłosują za udzieleniem mu absolutorium - jednak zagłosowali za przyjęciem sprawozdania finansowego z wykonania budżetu, gdyż stanowi ono podstawę do rozmów z bankami i instytucjami finansowymi w ubieganiu się o kredyty. Z kredytów tych ma być finansowana budowa dwóch szkół w Lublinie oraz budownictwo mieszkaniowe, na co - jak zaznaczył Żuk - nie ma obecnie możliwości uzyskania dotacji unijnej.

Radni PiS zagłosowali jednak przeciw. „To straszenie nas, żebyśmy nie podjęli konsekwentnie swego stanowiska. Prezydent powołuje się na to, że organy do tego powołane pozytywnie zaopiniowały te dokumenty, natomiast rada nie tylko rachunkowo ocenia wykonanie budżetu, ale również merytorycznie” – powiedział dziennikarzom Pitucha.

Według Żuka zachowanie radnych PiS jest nieodpowiedzialne, bo brak przyjętego sprawozdania przez radnych „może zatrzymać zewnętrzne finasowanie inwestycji”. „Nie chciałbym tego doświadczać. Będziemy się starali wyjaśniać tę sytuację, ale nie jest dla nas zręcznie tłumaczyć np. zagranicznym instytucjom finansowym, że to dla politycznych celów nie przyjęto czegoś tak oczywistego, jak sprawozdanie z wykonania budżetu za 2015 r.” – powiedział Żuk dziennikarzom.

Krytycznie postawę radnych PiS ocenił także Kowalczyk, który należy do Wspólnego Lublina. „Jestem zaskoczony i zasmucony tą sytuacją. Z uwagi na śmierć naszego kolegi wykorzystano sytuację, ale to nie nam zrobiono niedobrze, jako radnym, tylko niedobrze zrobiono mieszkańcom Lublina. PiS za to w pewnym sensie politycznym odpowie, jeżeli nie będzie można zrealizować dwóch największych oświatowych inwestycji w przyszłym roku” – powiedział.

W 2015 r. dochody budżetu miasta Lublin stanowiły blisko 1,7 mld zł i w stosunku do planu zrealizowane zostały w ponad 96 proc. Wydatki miasta wyniosły ponad 1,8 mld zł i zostały wykonane w 96,5 proc. Deficyt przekroczył 106 mln zł, a osiągnięta nadwyżka operacyjna (różnica między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi) ponad 70 mln zł. Zadłużenie Lublina wyniosło ponad 1 mld 259 mln zł.

„Realizacja planowanych dochodów przebiegała korzystnie, a osiągnięty wskaźnik 96,04 proc. jest drugim najlepszym wynikiem na przestrzeni ostatnich pięciu lat” – powiedziała skarbnik miasta Irena Szumlak.

Wydatki z 2015 r. są niższe od wydatków roku 2014 o ponad 225 mln zł. „Obniżenie wydatków to efekt przede wszystkim okresu przejściowego między kończącą, a rozpoczynającą się perspektywą finansową w ramach środków europejskich” – zaznaczyła Szumlak.

Nieco ponad 20 proc. w strukturze wydatków stanowiły wydatki majątkowe (które obejmują inwestycje) - przeznaczono na nie blisko 364 mln zł, w tym na zadania realizowane z udziałem środków europejskich ponad 168 mln zł. Najwięcej - blisko 232 mln zł - przeznaczono na inwestycje z zakresu transportu i łączności, ponad 89 mln zł na zadania z zakresu sportu i turystyki, ponad 22 mln zł na inwestycje z zakresu gospodarki mieszkaniowej, komunalnej i ochrony środowiska, prawie 8 mln zł na inwestycje oświatowe.

Najwięcej - ponad 620 mln zł - wydano na oświatę - m.in. wynagrodzenia, utrzymanie placówek, dotacje dla publicznych i niepublicznych placówek, inwestycje. Szumlak zaznaczyła, że otrzymana w 2015 r. subwencja oświatowa w kwocie 382,5 mln zł nie pokryła wydatków poniesionych na prowadzenie i utrzymanie szkół i placówek oświatowych oraz dotacji na zadania oświatowe w ramach zadań objętych subwencją. Ze środków własnych miasto dołożyło ponad 116 mln zł, w tym ponad 6 mln zł na zadania inwestycyjne.

Na gospodarkę komunalną, mieszkaniową, usługową i transport przeznaczono ponad 561,6 mln zł. W tej dziedzinie najwięcej pochłonęły inwestycje i remonty w zakresie transportu - ponad 236 mln zł, (w tym inwestycje realizowane z udziałem środków europejskich – blisko 142 mln zł) oraz funkcjonowanie i zarządzanie komunikacją zbiorową - ponad 158 mln zł.

Ponad 269 mln zł wydano w 2015 r. na zadania z zakresu pomocy społecznej i ochrony zdrowia.(PAP)