Dotychczasowy starosta trzebnicki Waldemar Wysocki (PiS) sprawował ten urząd od grudnia 2014 r. W poniedziałek podczas nadzwyczajnej sesji rady powiatu głosami radnych PO i PSL unieważniono uchwałę z grudnia 2014 r. powołującą Wysockiego na urząd starosty. Jednocześnie wybrano Łapińskiego na nowego starostę. PO i PSL ma w 21-osobowej radzie powiatu trzebnickiego 11 radnych.

W środę Wysocki przyszedł do pracy i w gabinecie starosty przyjmował interesantów, z kolei Łapiński urzędował w innym budynku starostwa.

Łapiński powiedział PAP, że starostwo procuje normalnie, a mieszkańcy powiatu mogą załatwić wszystkie urzędowe sprawy. „Spotkałem się dziś z naczelnikami wydziałów, którzy zaakceptowali przejęcie przez mnie władzy w powiecie. Według opinii prawników starostwa uchwała powołująca mnie na urząd ma moc prawną” - podkreślił.

Jak dodał, zmiana zarządu powiatu „normalizuje sytuację”. „Do tej pory mieliśmy pat. Urzędujący starosta nie miał większości w radzie, a więc był problem z podejmowaniem uchwał” - zaznaczył Łapiński.

Z kolei Wysocki twierdzi, że to on jest starostą trzebnickim i że unieważnienie uchwały o jego powołaniu z grudnia 2014 r. jest bezprawne. „Aby odwołać starostę z zajmowanego stanowiska, ustawa mówi jasno, że musi być 3/5 ustawowego składu rady za odwołaniem starosty, czyli w przypadku rady powiatu trzebnickiego to 13 radnych. Takiego głosowania nie było. Przegłosowano za to uchylenie uchwały powołującej zarząd powiatu z 18 grudnia 2014 r. To mocne naruszenie prawa, prawdopodobnie wojewoda dolnośląski uchyli uchwałę powołującą nowy zarząd” - uważa Wysocki.

Wojewoda dolnośląski ma 30 dni na akceptację bądź uchylenie uchwały podjętej w poniedziałek na nadzwyczajnej sesji rady powiatu trzebnickiego. Stronom przysługuje od decyzji wojewody odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Łapiński powiedział, że jeżeli Wysocki dalej będzie zajmował gabinet starosty, to powiadomi on prokuraturę.(PAP)