Realizacja przedsięwzięcia rozpoczęła się wiosną 2014 r.

Celem programu jest wsparcie rodzin, które przez co najmniej pół roku - ze względu na trudną sytuację życiową i materialną - zalegają z płaceniem czynszu lub innych opłat związanych z użytkowaniem mieszkania, znajdującego się w zasobach samorządu Kielc i są zagrożone utratą lokum. Dług musiał powstać przed 2 maja ub.r.

Projekt zakłada porady prawne i psychologiczne oraz pomoc w zatrudnieniu jego uczestników, m.in. w ramach robót interwencyjnych.

Osoby, które spłacą 15 proc. zaległości za czynsz i przez dwa lata uczestnictwa w programie będą regularnie wnosiły opłaty za mieszkanie, mogą uzyskać umorzenie pozostałej części długu. Jeśli lokator zacznie zalegać z opłatami przez co najmniej dwa miesiące albo w określonym terminie nie spłaci części wcześniejszego zadłużenia, porozumienie udziału w programie zostaje zerwane.

Program zakłada możliwość wstrzymania egzekucji komorniczej wobec uczestników programu, co do których taka procedura została wszczęta. Wobec najemców, realizujących kontrakt socjalny, nie będą wszczynane także nowe windykacje. W programie można uczestniczyć jeden raz. Zgłoszenia mogą wpływać jeszcze do końca czerwca.

Udział w przedsięwzięciu jest dobrowolny, a jego uczestnicy muszą spełniać określone kryteria, dotyczące m.in. dochodów, które nie powinny przekraczać określonego progu w odniesieniu do najniższej emerytury.

Jak wynika z danych przekazanych PAP przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie (MOPR) w Kielcach – to jedna z instytucji realizujących program - złożono 426 wnioski od rodzin chcących przystąpić do projektu. Kontrakty socjalne podpisało 239 rodzin, a ok. 20 wniosków jest weryfikowanych.

„Części osób nie przyjęliśmy, bo nie spełniały kryterium dochodowego. Część rezygnowała z przeprowadzenia wywiadu środowiskowego, który poprzedza podpisanie kontraktu. Niektórzy poznając zasady programu, rezygnowali z udziału w nim w trakcie wywiadu. 37 rodzin wypadło z programu, bo przestały spełniać jego warunki – nie zapłaciły czynszu przez dwa okresy rozliczeniowe” - wyjaśniła kierownik ds. doradztwa metodycznego MOPR, Monika Siciarska.

Jak mówiła PAP Siciarska, początkowa pomoc ze strony MOPR w ramach kontraktu ma ogólny charakter. „Chodzi o obowiązek bieżącego regulowania czynszu. Klient może zgłosić się o wsparcie, dotyczące dodatków mieszkaniowych. Jeżeli takie przysługują, są dodatkowym zastrzykiem pieniężnym, umożliwiającym spłacanie zadłużenia” - dodała.

Kolejnym etapem jest aktywizacja społeczna i zawodowa uczestników programu. „Możemy zaproponować wsparcie psychologiczne, wizytę u doradcy zawodowego, udział w warsztatach społeczno-zawodowych. Są także staże zawodowe, prace społecznie użyteczne i kursy zawodowe pozwalające podwyższyć czy zmienić kwalifikacje – co ułatwia znalezienie zatrudnienia” - podkreśliła Siciarska.

Jak powiedziała wicedyrektor MOPR Anna Gromska, zainteresowanie kielczan programem przerosło „najśmielsze oczekiwania” jego pomysłodawców. „Przygotowując się do wprowadzenia programu i obserwując doświadczenia innych samorządów zakładaliśmy, że może ok. 30 rodzin podpisze kontrakty. A rodzin współpracujących z nami i spłacających powoli długi jest dużo więcej” - zauważyła.

Gromska zaznaczyła, że osoby korzystające z mieszkań komunalnych, często żyją w trudnych warunkach materialnych - dla nich opłacanie bieżącego czynszu i spłata zadłużenia nawet w niewielkich ratach, jest sporym wysiłkiem. „Mimo to wiele osób nie +wypadło+ z tego programu. Ideą było, żeby wykorzystując wszelkie instrumenty jakie posiada gmina dać ludziom, którzy chcą coś robić ze swoim życiem - w pierwszej kolejności - możliwość zarobkowania” - mówiła.

Według danych Miejskiego Zarządu Budynków (MZB) w lutym zadłużenie lokatorów kieleckich mieszkań komunalnych wynosiło 25 mln zł. Wg danych przedstawianych przed rozpoczęciem realizacji programu, z potencjalnych 1300 uczestników przedsięwzięcia, 613 osób miało do 10 tys. zł długu, 269 osób – pomiędzy 10 a 20 tys. zł, 335 lokatorów – od 20 do 50 tys. zł, a 87 najemców – powyżej 50 tys. zł długu.

Jak powiedział PAP wicedyrektor MZB Krzysztof Miernik, jeżeli osoby obecnie realizujące porozumienia dotrwają do końca dwuletniego okresu ich realizacji, to miasto odzyska ok. milion zł, redukując ok. siedem mln zł długu.

Poza zaktywizowaniem osób w trudnej sytuacji życiowej, ich integracją zawodową i społeczną oraz uzyskaniem przez samorząd większych wpływów z tytułu regulowania bieżących opłat, program ma pomóc ograniczyć koszty związane z sądowymi dochodzeniem należności przez miasto.

Program oddłużeniowy realizują w Kielcach miejski samorząd, MOPR i MZB - przy udziale Miejskiego Urzędu Pracy i wsparciu funduszy unijnych. (PAP)