"Postępowanie umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego" - powiedział w poniedziałek Krzysztof Ćwirta, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Nie podał bliższych szczegółów.

Dodał, że decyzja zapadła jeszcze w październiku (o czym wtedy nie informowano) i jest nieprawomocna. Może się od niej odwołać Stowarzyszenie Romów w Polsce, które zawiadomiło prokuratora generalnego o przestępstwie nawoływania przez zespół do nienawiści na tle różnic narodowościowych.

Art. 256 kodeksu karnego stanowi: "Kto publicznie (...) nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Jak podawała "Gazeta Wyborcza", zespół grał na juwenaliach niemal w całej Polsce. W jednej z jego piosenek są słowa: "Nikt tak nie kradnie jak Cygan z cygańskiego taboru" oraz "A nie mówiłem, moja kochana, wyskrob, proszę, tego Cygana". Inne piosenki zespołu zawierają np. takie słowa: "Zakochałem się w aniele, Teraz mieszkam z świnią chlewie! Jezu wybacz mi, że zbiłem, Lecz tej suki nie zdzierżyłem". W internecie zespół ten określa się jako "grający prześmiewczą formę disco polo".

"Mamy problem z wykrywalnością przestępstw rasistowskich i ksenofobicznych, prokuratury też powinny działać lepiej" - mówił we wrześniu prokurator generalny Andrzej Seremet na szkoleniu dla ok. stu prokuratorów, którzy mają prowadzić takie śledztwa. W ocenie Seremeta w polskim prawie nie jest niezbędne wprowadzanie definicji "mowy nienawiści".

W każdej z 44 prokuratur okręgowych wybrano jedną jednostkę rejonową (lub dwie - jeśli zjawisko rasizmu czy ksenofobii jest na danym terenie znaczące), w których wytypowano po dwóch prokuratorów do prowadzenia śledztw ws. przestępstw rasistowskich lub ksenofobicznych.

W zeszłym roku do sądów w sprawach o przestępstwa na tle rasowym trafiły akty oskarżenia przeciwko 139 osobom. Wyroki skazujące zapadły wobec 59 osób.