Za podjęciem uchwały o przyjęciu nowelizacji bez poprawek opowiedziało się 59 senatorów, 32 było przeciwnych, nikt się nie wstrzymał.

Podstawowym celem noweli jest utrzymanie obecnie obowiązujących stawek podatku VAT (podstawowa stawka to 23 proc., a obniżone - 8 i 5 proc.) do końca 2016 r. Ponadto znowelizowana ustawa przewiduje eliminację przepisów, które automatycznie podwyższają stawkę tego podatku, kiedy wskaźnik długu do PKB przekroczy 55 proc.

W 2011 r. rząd, podnosząc VAT o 1 pkt proc. zapowiadał obniżkę tego podatku po trzech latach, czyli w 2014 r. i taki zapis znajduje się w obecnie obowiązującej ustawie o podatku od towarów i usług. Aby utrzymać obecne stawki do 2016 r., o czym zdecydował rząd, konieczne było znowelizowanie ustawy o VAT. W przeciwnym razie w przyszłym roku stawki VAT wróciłyby do poziomu z 2010 r., a stawka podstawowa wyniosłaby 22 proc.

Ministerstwo Finansów, uzasadniając projekt noweli wskazało, że rząd podejmuje działania zmierzające do przywrócenia równowagi w finansach publicznych, dlatego proponuje utrzymanie stawek VAT przez kolejne trzy lata.

Wiceminister finansów Janusz Cichoń podczas środowych obrad Senatu powiedział, że rząd chciałby obniżać podatki, ale "sytuacja w naszym otoczeniu, sytuacja makroekonomiczna zmusza nas do takich działań".

"Warto powiedzieć, że w okresie kryzysowym 17 państw w UE podniosło stawkę podstawową" - dodał wiceszef resortu. Wskazał też, że niektóre z tych państw (Włochy, Słowacja) podniosły podatki o 1 pkt proc., ale były też i takie, gdzie podwyżka była znacznie większa. "Węgry podniosły tę stawkę o 7 pkt proc." - podkreślił.

Przed uchwaleniem przyjęcia ustawy bez poprawek Senat odrzucił wniosek mniejszości o odrzucenie ustawy w całości, złożony dwa tygodnie temu przez senatorów PiS w komisji finansów. Podczas środowego posiedzenia plenarnego Senatu wniosek ten uzasadniał senator Marek Martynowski. Mówił, że podwyższenie stawek VAT miało obowiązywać tylko przez trzy lata, a jedynym warunkiem podwyżki stawek miało być przekroczenie drugiego progu ostrożnościowego, czyli długu sięgającego 55 proc. PKB. "Ten warunek nie został spełniony, więc stawki powinny wrócić do poprzedniego poziomu" - stwierdził.

Przypomniał też, że w opinii Rządowego Centrum Legislacyjnego przedłużenie obowiązywania podwyższonych stawek VAT może być niezgodne z konstytucją.

"Mówimy o podatku powszechnym, który płacimy wszyscy przy każdym zakupie towaru czy usługi. Jego konstrukcja sprawia, że najdotkliwiej podwyżkę odczuwają najbiedniejsi" - podkreślił. Dodał, że podwyżka ma też negatywny wpływ na polskie firmy i ich konkurencyjność.

Teraz nowela trafi do podpisu prezydenta. (PAP)

rbk/ wkr/ pad/