Kwota 550 mln zł z budżetu państwa na program dożywiania dzieci zostanie utrzymana; jest to kwota, na którą budżet obecnie stać, ale odpowiednie środki powinny przeznaczyć także gminy - mówił w Sejmie wiceminister pracy i polityki społecznej Jarosław Duda.

Wiceminister odpowiadał w czwartek w parlamencie na pytanie posła Waldemara Andzela (PiS), który wskazał na problem niedożywienia wśród dzieci w Polsce. Według danych PCK nasz kraj zajmuje trzecie miejsce w Unii Europejskiej, po Bułgarii i Rumunii, pod względem niedożywionych dzieci - mówił Andzel.

Duda przypomniał w odpowiedzi, że dożywianie dzieci jest zadaniem własnym gminy, która jest wspomagana w tych działaniach przez rząd, środki budżetowe oraz liczne organizacje pozarządowe. Zapewnił również, że uchwalony kilka lat temu program dotyczący dożywiania dzieci będzie kontynuowany - obecnie jest nim objętych około 2 mln osób, w tym dzieci do siódmego roku życia, uczniowie i rodziny w trudnej sytuacji materialnej. Wiceminister przyznał jednak, że nadal niektóre gminy nie wykorzystują zapewnionych środków.

Rządowy program dożywiania dzieci Pomoc państwa w zakresie dożywania funkcjonuje w Polsce od 2006 r. Ustawa, która reguluje ten program, stanowi, że aby dostać dotację z budżetu państwa, gmina musi zapewnić 40 proc. środków na realizację programu. W wyjątkowych przypadkach udział gminy może być obniżony do 20 proc.

Organizacje pozarządowe alarmują jednak, że pomoc państwa w zakresie dożywania nie jest wystarczająco efektywna. W Polsce 23 proc. dzieci żyje na granicy ubóstwa. Ponad 2 mln dzieci powinno być dożywianych, państwo dożywia ok. 1,5 mln, organizacje pozarządowe ok. pół miliona, ale wciąż pozostaje ok. 170 tys., które powinny być objęte pomocą - wynika z tegorocznych danych Polskiej Akcji Humanitarnej.

Co roku gminy zwracają niewykorzystane środki na dożywianie, jednocześnie prosząc nas o pomoc. W tym roku szkolnym zwrócono ok. 10 mln zł. Dzieje się tak dlatego, że aby skorzystać z rządowej pomocy, gminy muszą mieć własne środki. A są takie, których na to nie stać - wskazywała w lipcu PAH.

W czwartek Duda odnosząc się do tej kwestii podkreślił, że właśnie na to zadanie w gminach środki powinny się znaleźć, i w większości się znajdują. Większy problem mamy z bazą do przygotowywania posiłków, przez lata niedoinwestowaną. To zadanie również jest finansowane z programu - mówił. (PAP)

 

mja/ itm/ gma/