Rzecznik pytany podczas poniedziałkowego briefingu o stanowisko rządu w sprawie obywatelskiego projektu zakazującego handlu w niedzielę, odpowiedział, że zostanie ono przedstawione "do dwóch tygodni maksymalnie".

"Ono już jest wypracowane, właściwie przygotowane, wydyskutowane pomiędzy resortami. Powinno już pojawić się też na Komitecie Stałym (Rady Ministrów) i jak już przejdzie przez Komitet Stały, dopiero wtedy pojawi się na Radzie Ministrów" - dodał.

Podkreślił, że rząd "jest za tym, żeby ograniczyć handel w niedzielę", ale - zaznaczył - jest "pytanie, jak to ma wyglądać w szczegółach".

"Które podmioty będą mogły być otwarte, do których może godzin, bo różne rozwiązania funkcjonują w wielu krajach zachodniej Europe - w wielu krajach zachodniej Europy zakaz handlu w niedzielę funkcjonuje. Natomiast my jesteśmy definitywnie i jednoznacznie przeciwko karaniu więzieniem za naruszanie tego zakazu" - zaznaczył rzecznik rządu. "To jest element, który na pewno w tym stanowisku dość jednoznacznie wybrzmi" - powiedział Bochenek.

[-DOKUMENT_HTML-]

Dopytywany w ile niedziel w miesiącu będzie obowiązywał zakaz handlu, odpowiedział: "To w tym momencie jeszcze jest dyskutowane".

Zgodnie z obywatelskim projektem, zakaz handlu w niedziele miałby dotyczyć większości placówek handlowych. W projekcie przewidziano jednak szereg odstępstw od tego zakazu. Handel mógłby się odbywać w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca.

W projekcie proponuje się, aby w wigilię Bożego Narodzenia (chyba, że przypada w niedzielę) oraz Wielką Sobotę "handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych" mógł się odbywać do godz. 14. Ponadto odstępstwa dotyczyłyby też m.in.: sklepów, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą (z wyłączeniem franczyzobiorców i ajentów), stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami, piekarni zlokalizowanych przy zakładach produkcyjnych prowadzących sprzedaż własnych produktów - do godz. 13.

[-OFERTA_HTML-]

Handel w niedzielę - wynika z projektu - mógłby też się odbywać m.in. w aptekach i punktach aptecznych. Wyjęte spod zakazu byłyby też m.in.: placówki handlowe, których powierzchnia nie przekracza 25 mkw., usytuowane w obiektach do obsługi pasażerów (m.in. w portach lotniczych i na dworcach); kwiaciarnie o powierzchni nieprzekraczającej 50 mkw., w których sprzedaż kwiatów stanowi minimum 30 proc. miesięcznego obrotu placówki.

Zakaz miałby też nie obowiązywać platform ani portali internetowych sprzedających towary, które nie powstały w wyniku działalności produkcyjnej. W myśl projektu, nieprzestrzeganie zakazu handlu oraz wykonywania innych czynności sprzedażowych w niedziele, wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę podlegałoby "grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch". (PAP)