Oznacza to, że "na gębę" pracowało 13,1 tys. osób, czyli 7,4 proc. wszystkich pracowników objętych kontrolą.

To najwyższe wyniki co najmniej od 2007 r., odkąd są porównywalne dane – akcentuje "PB", wyliczając, że 3 lata temu odsetek podmiotów z szarej strefy wynosił 15 proc., a 6 lat temu – tylko 7 proc.

Jak ocenia PIP, rosnący odsetek wykrywanych wykroczeń to po części efekt coraz lepszej skuteczności inspektorów.

Ale częściowo to też skutek dekoniunktury, jaka w zeszłym roku dotknęła polskie firmy. Odsetek ujawnianych nieprawidłowości jest zadziwiająco mocno skorelowany z dynamiką polskiej gospodarki: gdy koniunktura jest słaba, liczba ukaranych pracodawców rośnie, kiedy się poprawia, szara strefa maleje – zauważa "PB".

(PAP)