"Ze stawkami jest mały problem, napotkaliśmy drobną przeszkodę - nie możemy złożyć baz danych MF, skarbówki, z ZUSem, bo inspektor ochrony danych osobowych ma wątpliwości prawne. Musimy zmienić ustawę, która zezwoli na połączenie tych baz danych i wtedy dopiero można mówić o stawkach" – powiedział Kowalczyk dziennikarzom w kuluarach I Ogólnopolskiego Kongresu Gospodarki Rolnej i Przemysłu Spożywczego w Kępie, pytany, czy prace nad jednolitą daniną zbliżają się do ustalenia konkretnych stawek.

"Są wątpliwości prawne. Wobec tego usuniemy te wątpliwości prawne. Jak się złoży bazy danych tych dwóch instytucji, wtedy będzie można mówić o stawkach. Sama stawka to jest ostatni element konstrukcji. Ona ma zapewnić neutralność dla budżetu tej jednolitej daniny" – dodał.

Kowalczyk wskazał, że początek 2018 roku to nadal realny termin wejścia w życie ustawy.

"Chcemy, aby legislacja została zakończona do końca roku – byłoby bardzo dobrze. 2017 rok byłby na wdrożenie. Pojęcie dotychczasowego PIT-u – mówię PIT, bo później może być już zupełnie inne – byłoby kwotą wolną od podatku" – powiedział.

"Jeśli uchwalimy ustawę, która będzie tę kwotę wolną konsumować, to oznacza, że to będzie już funkcjonować. Natomiast Trybunał Konstytucyjny nie mówił, od kiedy to ma wejść w życie, tylko żeby zmienić legislację. Więc zadośćuczynimy wyrokowi trybunału w ten sposób" – dodał. (PAP)