Sejmik województwa małopolskiego przyjął w poniedziałek tzw. przejściową uchwałę antysmogową dla Krakowa, która wejdzie w życie 1 lipca. Przewiduje ona, że w piecach nie będzie można stosować paliw stałych niskiej jakości: miałów węglowych, kiepskiej jakości węgla, biomasy o wilgotności powyżej 20 proc., z których do atmosfery uwalnianych jest najwięcej toksycznych związków i pyłów.

Od 1 września 2019 r. wejdzie w życie właściwa uchwała antysmogowa dla Krakowa, całkowicie zakazująca używania paliw stałych do ogrzewania domów.

"Kampania informacyjna będzie skierowana do mieszkańców i do właścicieli składów opałowych. Chcemy, żeby wiedzieli, jakie będą od 1 lipca normy jakościowe dla paliw stałych, które mogą być stosowane w Krakowie" - powiedział Witold Śmiałek. Dodał, że bardzo efektywne w walce ze smogiem byłoby kontrolowanie przez Inspekcję Handlową w całym kraju składów opału, ale do tego potrzeba regulacji na poziomie rządowym.

Zgodnie ze wstępną procedurą kontroli pieców, która została przygotowana w Urzędzie Miasta Krakowa, mieszkańcy już od tego sezonu kupując opał, np. węgiel, powinni zabrać dowód sprzedaży i dokument z informacją o jego parametrach. Jeżeli opał będzie spełniał normy przewidziane w uchwale antysmogowej, nie ma problemu. Jeśli mieszkaniec nie będzie miał dokumentu, strażnicy mogą udzielić upomnienia i prosić o dostarczenie stosownego certyfikatu później lub skierować wniosek o ukaranie do sądu.

Jeżeli wygląd opału będzie budził wątpliwości co do jego jakości, pobierane będą próbki. "W przetargu wybierzemy certyfikowane laboratorium, które będzie je badało. Procedurę kontroli będziemy jeszcze dopracowywać" – zapowiedział Śmiałek.

Prawo ochrony środowiska. Komentarz
Krzysztof Gruszecki
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł


Władze miasta szacują, że w sezonach grzewczych 2017/18 i 2018/19 na akcję informacyjną, szkolenie osób prowadzących kontrole pieców, a przede wszystkim na przebadanie kilkuset próbek opału potrzebnych będzie od 1,8 do 2 mln zł - przy założeniu, że pełne badanie jakościowe jednej próbki kosztuje ok. 3 tys. zł.

Problem w tym, że sprzedawcy nie są zobowiązani do wydawania certyfikatów. Kampania informacyjna, w ramach której rozdanych ma być ok. 25 tys. ulotek, ma zwrócić uwagę mieszkańców Krakowa, by kupując opał, domagali się - oprócz dowodu sprzedaży - również dokumentu potwierdzającego jego parametry.

Mieszkańcy Krakowa będą też zachęcani do wpuszczania do swoich domów czy mieszkań kominiarzy. "To naprawdę bardzo ważne. Czyszczenia wymagają nie tylko przewody dymowe, ale i spalinowe. My jesteśmy bardzo chętni do podjęcia współpracy. Tymczasem wielu właścicieli, zwłaszcza domów jednorodzinnych, tego nie robi" - mówił wiceprezes Korporacji Kominiarzy Polskich w Krakowie Krzysztof Nowak.

Jak wynika z danych Wydziału Kształtowania Środowiska urzędu miasta, w Krakowie działa wciąż ok. 16 tys. pieców węglowych. "W tym roku jesteśmy przygotowani do likwidacji 8 tys. palenisk" – poinformowała dyrektor wydziału Ewa Olszowska-Dej.

Do końca tego roku można otrzymać zwrot do 80 proc. nakładów poniesionych na wymianę pieca. (PAP)