W opublikowanym projekcie ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy - Prawo spółdzielcze (numer RCL – UD311) przewiduje się wprowadzenie dość poważnych zmian w obu aktach prawnych. Szczególną uwagę należy poświęcić kwestii kadencyjności zarządów i rad nadzorczych w spółdzielniach mieszkaniowych. Obecnie obowiązujące przepisy ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 558) po nowelizacji z 2007 r. przewidują, że kadencja rady nadzorczej nie może trwać dłużej niż trzy lata oraz że nie można być członkiem rady nadzorczej dłużej niż przez dwie kolejne kadencje rady nadzorczej.

 

Będą kadencje, nie będzie ograniczeń

Planowane do wprowadzenia regulacje zmierzają do zmiany polegającej na tym, że kadencja rady nadzorczej będzie mogła trwać nie dłużej niż cztery lata, ale zniesione ma zostać ograniczenie co do możliwości zasiadania w tym organie przez kolejne kadencje (zniesienie dwukadencyjności rady nadzorczej w spółdzielni mieszkaniowej). Planowane jest również wprowadzenie kadencyjności dla zarządu, z określeniem maksymalnego czasu trwania kadencji zarządu na cztery lata, w powiązaniu z okresem trwania kadencji rady. Nie planuje się wprowadzić ograniczeń kadencyjności zarządu, a więc nadal te same osoby będą mogły wielokrotnie być wybierane w skład zarządu spółdzielni mieszkaniowej.

 

Sprawdź również książkę: Spółdzielnie mieszkaniowe. Komentarz >>


Należy przypomnieć, że wprowadzenie kadencyjności oraz rotacyjności rad nadzorczych spółdzielni mieszkaniowych na skutek nowelizacji z 2007 r. odbyło się pod hasłami „walki ze spółdzielczym betonem”. Chodziło wówczas o otwarcie możliwości zasiadania w organach spółdzielni nowym osobom, gdyż w wielu spółdzielniach – zarówno w zarządach, jak i radach nadzorczych - obsada była niezmienna. Wymiana rad nadzorczych w założeniu miała prowadzić też do wymiany zarządów, gdyż w większości spółdzielni mieszkaniowych to rady nadzorcze dokonują wyboru członków zarządu. Nie uwzględniono wówczas postulatów zgłaszanych przez zwolenników głębokich reform regulacji spółdzielczości mieszkaniowej, aby wprowadzić ustawowy wymóg powszechnych wyborów prezesa w takich spółdzielniach, a więc aby każdorazowo wybierali go wszyscy członkowie spółdzielni. Obecna propozycja zmian przepisów również nie idzie w tym kierunku.

Sprawdź w LEX: Jakie kompetencje w sprawach kadrowych ma rada nadzorcza spółdzielni? >

 

Wracamy w stare koleiny

Proponowane zmiany w odniesieniu do rad nadzorczych stanowią krok wstecz w porównaniu do obecnie obowiązujących regulacji. Skoro celem planowanych reform ma być - jak wynika z uzasadnienia projektu - wzmocnienie pozycji członków spółdzielni mieszkaniowych, to nie ma uzasadnienia dla rezygnacji z zakazu wyboru na więcej niż dwie kadencje w przypadku członkostwa w radach nadzorczych. Rezygnacja ustawodawcy z wymuszania zmian personalnych w radach nadzorczych może skutkować powrotem do starych praktyk, a więc obsadzania stanowisk przez te same osoby, zarówno w radach, a w konsekwencji także i w zarządach spółdzielni, pomimo wprowadzenia kadencyjności.  

Sprawdź w LEX: Czy statut spółdzielni mieszkaniowej może wprowadzić zakaz wybierania do Rady Nadzorczej byłych pracowników przez pewien okres? >

Sektor spółdzielni mieszkaniowych w Polsce jest bardzo zróżnicowany. Na rynku istnieją zarówno małe spółdzielnie, jednobudynkowe oraz bardzo duże spółdzielnie zarządzające ogromnymi osiedlami. Regulacja prawna jest taka sama dla wszystkich spółdzielni i musi ona w równym stopniu chronić spółdzielców małych i dużych spółdzielni. To prawda, że w małych spółdzielniach trudno jest niekiedy obsadzić trzyosobową radę nadzorczą, znam takie sytuacje z praktyki radcy prawnego. Wielu członków spółdzielni nie garnie się, z różnych przyczyn, do pełnienia funkcji w organach. Ten argument nie może jednak skutkować rezygnacją z dobrych rozwiązań, które sprawdziły się przez lata ich obowiązywania, gdyż w dużych spółdzielniach mieszkaniowych taka wymiana kadr jest konieczna. Co najwyżej - podążając za przyjętym już w ustawie kryterium liczebności członków spółdzielni – można byłoby rozważyć wyłączenie zasady dwukadencyjności rady nadzorczej jedynie w spółdzielniach, w których liczba członków nie przekracza pięciuset.

Sprawdź w LEX: Czy statut spółdzielni mieszkaniowej może przewidzieć odpłatność dla członków spółdzielni prowadzących walne zgromadzenie i członków wybranych komisji? >

 

Kadencyjność jest właściwym rozwiązaniem, przedłużenie kadencji rad nadzorczych z trzech lat do czterech nie ma większego znaczenia praktycznego. Natomiast rezygnacja z dwukadencyjności w odniesieniu do rad nadzorczych stanowi poważną zmianę wobec dotychczasowej regulacji i nie da się jej wytłumaczyć dobrem członków spółdzielni. Skoro w 2007 r. chodziło o „odbetonowanie” spółdzielni, to otwartym pozostaje pytanie, o co chodzi dzisiaj?

 

Kadencje dla zarządów

Kolejna kwestia to wprowadzenie kadencyjności dla zarządów spółdzielni mieszkaniowych, a więc rozwiązania nowego dla spółdzielni mieszkaniowych. Samo wprowadzenie kadencyjności zarządów należy ocenić zdecydowanie pozytywnie. Upływ kadencji każdorazowo stanowi okazję do weryfikacji działalności zarządu, oceny jego pracy oraz wymusza przeprowadzenie wyborów. W większości spółdzielni mieszkaniowych jest tak, że to rada nadzorcza dokonuje wyboru członków zarządu spółdzielni, a więc dzieje się to bez udziału ogółu spółdzielców. Skoro planowana zmiana przepisów ma na celu – jak wyraźnie wskazano w uzasadnieniu projektu - wzmocnienie pozycji prawnej członków spółdzielni mieszkaniowych, usprawnienie funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych oraz zwiększenie transparentności funkcjonowania spółdzielni, to należy poważnie rozważać także wprowadzenie dwukadencyjności zarządów spółdzielni mieszkaniowych. W przeciwnym wypadku może się okazać, że efektem tej nowelizacji będzie powrót do znanych praktyk, czyli wieloletniego obsadzania stanowisk przez te same osoby.

Każde z rozwiązań ma swoje wady i zalety. W przypadku dwukadencyjności zarządów wymusza się zmianę, także wówczas gdy członkowie zarządu oceniani są pozytywnie. Może to być problematyczne szczególnie w małych spółdzielniach, w których trudno jest znaleźć kandydata do zarządu. Jednakże w dużych spółdzielniach, gdzie funkcje w zarządzie postrzegane są jako atrakcyjne zarówno ze względu na pozycję, jak i osiągane dochody, często obserwowane było zjawisko budowania poparcia w radzie nadzorczej celem utrzymania stanowiska także przez osoby, których praca w zarządzie bywa oceniana negatywnie. Wprowadzenie ograniczenia co do kadencyjności dla zarządów spółdzielni będzie skutkowało wymianą kadr i większym zainteresowaniem konkursami na stanowiska w zarządach spółdzielni mieszkaniowych. Zmieniłyby się wówczas realia rynkowe, powstałoby zjawisko konkurencyjności, być może powstałby rynek menedżerów – specjalistów z zakresu spółdzielczości mieszkaniowej. Obecnie tego brakuje, środowisko jest raczej zamknięte, a przecież konkurencja wpływa pozytywnie na zwiększenie jakości świadczonych usług i może spowodować przypływ nowych osób zainteresowanych możliwością budowania kariery zawodowej w tym sektorze.

Dr hab. Aleksandra Sikorska-Lewandowska, profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz radca prawny

Czytaj też w LEX: Zaskarżenie uchwały rady nadzorczej spółdzielni >

Zobacz również: W spółdzielniach koniec z umowami przyrzeczenia