Morświny żyjące w wodach Bałtyku należa do najbardziej zagrożonych wyginięciem waleni małych na świecie.

Według informacji organizacji WWF zajmującej się ochroną przyrody, liczebność morświnów bałtyckich szacuje się na 100 osobników. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody uznała bałtycką populację tych waleni za krytycznie zagrożoną wyginięciem. Przed 1945 r. głównym zagrożeniem dla morświnów były polowania. Obecnie, obok tzw. zakłóceń hydroakustycznych, głównym problemem są przypadkowe złowienie w sieci rybackie.

Zakłócenia hydroakustyczne, które płoszą morświny i utrudniają im komunikację i orientację, to m.in. fale dźwiękowe, których źródłem są prace hydrotechniczne prowadzone pod wodą czy coraz większy ruch jednostek z napędem spalinowym.

Morświny giną często w sieciach rybackich, które wykonane są z cienkiej nylonowej przędzy niewidocznej dla zwierząt. Wpadają one w sieci w pogoni za rybami. Jeżeli morświn wpadnie w sieci, nie jest w stanie się z niej wyplątać i dusi się. Dzieje się tak dlatego, że morświny używają do określenia swojej pozycji fal dźwiękowych, których cienkie nitki sieci prawie nie odbijają.

Kolejnym zagrożeniem dla małych ssaków morskich są toksyczne substancje odkładane w tkankach ryb, które zwierzęta zjadają. Zjedzone substancje osłabiają system odpornościowy ssaka.

Pomocne w ochronie morświnów okazują się specjalne urządzenia, które emitują sygnał rozpoznawalny przez bałtyckiego walenia i są w stanie ostrzec go przed niebezpieczeństwami.

Do najbardziej zagrożonych małych waleni na świecie, oprócz morświnów bałtyckich, należą: nowozelandzkie delfiny Maui i morświny kalifornijskie występujące u brzegów Meksyku.

Spotkanie dotyczące zagrożonych wyginięciem małych waleni zorganizowała organizacja zajmująca się ochroną przyrody WWF i Akademia Morska w Szczecinie. (PAP)

res/ ls/