Przygotowany przez resort transportu, budownictwa i gospodarki morskiej projekt nowelizacji ustawy o wyrobach budowlanych znosi obowiązek informowania m.in. producentów materiałów budowlanych o planowanych kontrolach z 7-dniowym wyprzedzeniem. "Jeżeli firma produkuje dobrej jakości materiały budowlane, to nie ma powodu do żadnych obaw. Nie ma znaczenia, czy nadzór budowlany przyjdzie z kontrolą od razu, czy też uprzedzi firmę o takiej kontroli" - podkreślił w rozmowie z PAP Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego Robert Dziwiński.

Pytany, czy taka zmiana jest konieczna, Dziwiński odparł: "Z naszego punktu widzenia jest to sprawa drugorzędna. Dla nas istotniejsze jest to, by nałożyć na Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego obowiązek publikacji wyników badań wyrobów budowlanych. Bez względu na to, czy są one pozytywne czy negatywne".

Obecnie nie tylko nie ma takiego obowiązku, ale GUNB podając takie informacje wszedłby w kolizję z ustawą o ochronie danych czy o swobodzie działalności gospodarczej. Mogłoby to być odczytywane tak, że Urząd naraża dobre imię firmy.

"Resort transportu, budownictwa i gospodarki morskiej popiera nas w tym zakresie i dlatego wpisał ten obowiązek do projektu nowelizacji ustawy o wyrobach budowlanych" - powiedział Dziwiński.

Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego zwrócił uwagę, że skontrolowane przez Urząd firmy, które produkują dobrej jakości wyroby budowlane, będą miały darmową reklamę. Te, które produkują wadliwe materiały, oszukują, zostaną napiętnowane.

"Każdy wynik badań będzie przedstawiany. Oczywiście będziemy starali się badać te wyroby, które naszym zdaniem są podejrzane, a nie te, które są dobre. Nasza rola w nadzorze rynku jest właśnie taka" - dodał.

Dziwiński poinformował ponadto, że od 1 lipca tego roku wejdzie w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE "ustanawiające zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych".

"Z punktu widzenia konsumenta sytuacja się poprawi. Od 1 lipca do każdego wyrobu budowlanego wprowadzanego na rynek powinna być dołączona informacja o jego właściwościach użytkowych. Nie chodzi o opis, czy dany wyrób jest zgodny z jakąś normą jakości. To przeciętnemu konsumentowi nic nie mówi. Chodzi o informację, gdzie i jak wyrób stosować" - podkreślił.

Dorota Zawiślińska (PAP)