Odbudowa pawilonu płazów, który spłonął w grudniu 2012 r., rozpoczęła się latem ub. roku. Jednak wykonawca z Częstochowy, który wygrał przetarg, zamiast zakończyć inwestycję w grudniu, opuścił plac budowy. Dyrektor opolskiego ogrodu zoologicznego Lesław Sobieraj mówił w rozmowie z PAP w piątek, że firma nie była w stanie w terminie wykonać inwestycji. Deklarowała, że może ją zakończyć w marcu. Ostatecznie uznała, że korzystniejsze dla niej będzie zapłacenie ok. 100 tys. kary za odstąpienie od umowy, niż płacenie kar umownych z tytułu niedotrzymania terminu.

Sobieraj dodał, że odbudowywany pawilon jest obecnie wykonany w tzw. stanie surowym, z zamkniętym dachem. „Trzeba natomiast zrobić cały środek – instalacje, terraria, wentylacje, doświetlenie” – wyjaśnił.

Do tego potrzebny jest jednak kolejny wykonawca, którego miasto musi wybrać w przetargu. Aby go ogłosić rada Opola musi przesunąć niewykorzystane w ub. roku pieniądze na odbudowę – 527,5 tys. zł – do tegorocznego budżetu. Jak wyjaśniła w rozmowie z PAP Aleksandra Śmierzyńska z opolskiego urzędu miasta - korekta budżetu uwzględniająca tę kwotę przewidziana została w uchwale, która ma być głosowana jeszcze na styczniowej sesji rady miasta, w najbliższy czwartek.

Koszt całej inwestycji to 1 mln zł. Wartość prac, które trzeba jeszcze wykonać w pawilonie to ok. 730 tys. zł. Pozostałe 200 tys. zł, poza kwotą 527,5 tys., zostało już wcześniej zapisane w budżecie miasta na rok 2015. Sobieraj dodał, że zoo rozliczyło się już z poprzednim wykonawcą, płacąc mu ostatecznie ok. 270 tys. zł. Wykonawca musiał jednak jeszcze zapłacić karę za odstąpienie od umowy.

Po wprowadzeniu korekty budżetu w czwartek zoo wystąpi do miasta o rozpisanie przetargu na wykonawcę, który będzie miał dokończyć prace w pawilonie. Zdaniem naczelnika wydziału inwestycji miejskich opolskiego magistratu Aleksandra Cyganiuka przetarg może zostać rozstrzygnięty w terminie 1,5 do 2 miesięcy. Będzie to już w sumie trzeci przetarg na odbudowę pawilonu. Częstochowska firma, która opuściła plac budowy, wygrała bowiem drugi z ogłoszonych przetargów.

Pieniądze na odbudowę pawilonu pochodzą z ubezpieczenia, które zoo otrzymało po pożarze (450 tys. zł) oraz z budżetu miasta. Nowy pawilon ma wymiary 18 na 10 metrów i jest nieco większy od poprzedniego. Przyczyną pożaru z grudnia 2012 r. było zwarcie instalacji elektrycznej. Nowy budynek zostanie wyposażony w instalację o podwyższonym standardzie i najnowsze zabezpieczenia. Zdaniem Sobieraja jeśli wykonawcę pozostałych do zrobienia prac w pawilonie uda się szybko wyłonić, to być może będzie szansa, by pawilon udostępnić zwiedzającym jeszcze w tym roku.

Przed pożarem z grudnia 2012 r. w opolskim zoo było w sumie ponad 300 sztuk płazów 25 gatunków. Udało się uratować po kilka zwierząt sześciu gatunków bytujących głównie w wodzie - np. salamandry chińskie, traszki pirenejskie i traszki chińskie, kumaki dalekowschodnie oraz aksolotly. Sobieraj podkreślał wtedy, że zoo straciło kolekcję zwierząt, również rzadkich, budowaną ok. 10 lat. Placówka od dłuższego czasu pracuje nad jej odbudowaniem.

„Na dzień dzisiejszy mamy już na tyle zwierząt i na tyle rozwiniętą hodowlę, że można byłoby zapełnić wszystkie boksy ekspozycyjne. Co nie znaczy, że nie będziemy dalej pracować, by pewne gatunki rozwijać czy wprowadzać” – zaznaczył dyrektor zoo.

Według stanu na 1 stycznia tego roku ogółem w opolskim zoo były 1424 zwierzęta 293 gatunków.(PAP)