"Produkcja przemysłowa w maju powróciła do spadków, a jej poziom był o 1,8 proc. niższy niż przed rokiem. (...) Spośród głównych sektorów nieznaczne wzrosty produkcji odnotowano w górnictwie i obszarze dostawy wody i gospodarowania odpadami. O 2 proc. rok do roku spadła produkcja w sektorze przetwórstwa przemysłowego. Pogorszeniu uległy także wyniki produkcji przemysłowej, po wyeliminowaniu z analizy wahań o charakterze sezonowym. W takim ujęciu produkcja spadła o 1,5 proc. rok do roku – najsilniej od lutego br.

Potwierdziły się nasze oczekiwania zakładające pogłębienie spadków w budownictwie. Tam produkcja w maju była o 27,5 proc. niższa niż rok wcześniej, co stanowi najgorszy odczyt w historii porównywalnych danych. Poziom aktywności sektora budowlanego nadal pozostaje poniżej wyników nie tylko z 2012 r., ale także z lat 2011 i 2010.

Dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej potwierdziły, że odnotowany miesiąc wcześniej jej wzrost był tylko jednorazowym zjawiskiem i na trwały powrót do odczytów powyżej 0 proc. rok do roku przyjdzie nam poczekać jeszcze co najmniej kilka miesięcy. Sądzimy, że w przypadku budownictwa skala spadków jest bliska swoim maksimom i chociaż negatywne tendencje utrzymane zostaną nie tylko w tym roku, ale najprawdopodobniej także w przyszłym, to skala spadków produkcji nie powinna być już aż tak głęboka.

Dane na tyle nieznacznie odchyliły się od rynkowego konsensusu, że trudno oczekiwać, aby mogły wywrzeć istotny wpływ na wynik lipcowego posiedzenia RPP, czy też towarzyszące mu oczekiwania. Nadal zakładamy, że przyniesie ono 25-cio punktową obniżkę kosztu pieniądza wraz z zasygnalizowaniem końca cyklu cięć stóp procentowych.