Obecnie w 48-osobowym Sejmiku Woj. Śląskiego koalicja (PO-PSL oraz wyrzucony z PSL Władysław Serafin) dysponuje 24 mandatami. Tyle samo mandatów mają przedstawiciele pozostałych ugrupowań.

Podczas poprzedniej sesji, 1 lipca, sejmik przyjął uchwałę ws. wygaśnięcia mandatu radnego PO Pawła Kalety. Kaleta zrezygnował z funkcji nie mogąc efektywnie łączyć jej z pracą w Parlamencie Europejskim i karierą naukową. Miejsce po nim przypadło dziennikarzowi muzycznemu, b. rzecznikowi zarządu woj. śląskiego, b. radnemu wojewódzkiemu Wojciechowi Zamorskiemu. Objął on swój mandat w piątek.

Dzięki temu liczba głosów koalicji i opozycji w sejmiku zrównała się. Po poprzedniej sesji opozycja miała bowiem jeden głos przewagi. Ślubowanie złożył wówczas wybrany z listy PiS radny prof. Wiesław Wójcik. Objął on mandat, który pozostawał nieobsadzony od końca 2011 r. po tym, gdy utracił go wybrany z listy PiS b. szef ABW Bogdan Święczkowski.

Obsadzenie wolnego miejsca po Święczkowskim stało się możliwe po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 21 maja prawomocnie potwierdził, że Święczkowski nie odzyska mandatu radnego sejmiku. Po tym, jak dokumenty z sądu dotarły do przewodniczącego sejmiku 1 lipca stało się już możliwe przyjęcie ślubowanie filozofa, matematyka prof. Wiesława Wójcika, który startując z listy PiS miał w wyborach największe po Święczkowskim poparcie.

Chociaż koalicja po obsadzeniu mandatu przez Zamorskiego nadal nie ma większości, Platforma Obywatelska na rok przed wyborami raczej nie myśli o próbach poszerzenia jej składu.

Podczas poprzedniej sesji szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz wskazywał m.in., że nie wiadomo jakie decyzje będzie podejmował radny Wójcik. Chociaż został wybrany z listy PiS deklarował bowiem, że nie będzie w sejmiku reprezentantem tej partii, a zamierza być „radnym niezależnym, wspierającym prawicę". Jak mówił Tomczykiewicz, liczy on, iż „rozsądek i dobre pomysły zdecydują, że będą one popierane”.

W 48-osobowym Sejmiku PO obsadza obecnie 22 mandaty, SLD ma 10 radnych, PiS - 9, RAŚ - 4, Solidarna Polska - 1 i PSL – 1. Jeden mandat piastuje Władysław Serafin, który po wyrzuceniu z PSL, już jako radny niezależny zadeklarował, że nadal czuje się członkiem koalicji PO–PSL i „zostanie jej wierny”.

Do niedawna koalicja mogła liczyć na 28 mandatów. O jej opuszczeniu pod koniec kwietnia zdecydował jednak Ruch Autonomii Śląska. RAŚ deklaruje, że chce być "merytoryczną opozycją".

Od czasu opuszczenia koalicji przez RAŚ do sesji 1 lipca dysponowała ona jednym głosem przewagi.(PAP)

mtb/ mok/ mow/