To tylko niektóre elementy opieki nad dziećmi do lat 3 realizowane w woj. opolskim. Jak powiedział PAP naczelnik wydziału polityki społecznej urzędu miasta Opola Dariusz Sołek, w stolicy regionu, liczącej ok. 119 tys. mieszkańców, działa obecnie pięć żłobków publicznych zapewniających 400 miejsc dla dzieci oraz 13 żłobków niepublicznych z kolejnymi 700 miejscami. Taki stan rzeczy to wynik zmian z ostatnich kilku lat, dzięki którym liczba miejsc żłobkowych dostępnych w Opolu znacznie wzrosła.

Od 2011 r. w Opolu rokrocznie powstawały średnio dwa żłobki niepubliczne. W 2011 r. było ich trzy, dziś jest 13. W sumie dało to blisko 1100 miejsc.

Opłata miesięczna za pobyt dziecka w żłobku publicznym w Opolu, jak podał Sołek, wynosi nieco ponad 400 zł, do tego trzeba doliczyć koszty wyżywienia. Z informacji przekazanych PAP przez kilka opolskich placówek niepublicznych wynika, że za miesięczny pobyt malucha w żłobku niepublicznym trzeba z kolei zapłacić 500-570 zł, plus wyżywienie.

Sołek dodał, że dużą pomocą i narzędziem, które może obniżać koszt opieki nad dziećmi w żłobkach niepublicznych, jest przystępowanie tych placówek do rządowego programu MALUCH, który od kilku lat wspiera tworzenie i utrzymywanie miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. Do żłobków niepublicznych w Opolu od kilku lat dopłaca też miasto. Dotacja ta wynosi 650 zł miesięcznie na dziecko.

Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski powiedział PAP, że takie rozwiązanie wprowadzone zostało m.in. po to, by ułatwić rodzicom – zwłaszcza matkom – powrót do pracy, ale też aby zachęcać opolskie rodziny do posiadania kolejnych dzieci. Dodał, że dzięki temu w Opolu szybciej powstają miejsca w prywatnych żłobkach i zapewnił, że ciepło przyjmowane przez rodziców dopłaty na pewno będą kontynuowane.

Na opiekę dzieci do lat 3 Opole w tym roku wyda ok. 12 mln zł, z czego na dopłaty do żłobków niepublicznych 5 mln zł, a na żłobki publiczne ok. 7 mln zł.

Mimo dużego wzrostu liczby placówek i liczby miejsc, w mieście wciąż utrzymuje się jednak kolejka na poziomie ponad 200 miejsc. Sołek zapowiedział, że jego wydział będzie pracował nad modernizacją systemu, ale – jak zaznaczył – „kolejki chyba nigdy nie uda się do końca zlikwidować”.

Sołek zaznaczył, że widzi nie tyle potrzebę dalszego zwiększania liczby miejsc w żłobkach, ile obniżenia kosztów pobytu dziecka.

„Szkoda, że na szczeblu rządowym nie wprowadzono modelu finansowania opieki żłobkowej w sposób systemowy, obowiązującego w całym kraju, który byłby wsparciem budżetów gmin, jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi do lat 3. Takie rozwiązanie odciążyłoby nie tylko gminy w kosztach tej opieki, ale przede wszystkim rodziców” - zaznaczył.

Przyznał również, że w zakresie opieki nad dziećmi do lat 3 znacznie wsparli gminy opiekunowie dzienni przeszkoleni i zatrudnieni potem w ramach unijnego projektu „Powrót do zatrudnienia”.

Projekt realizował w ramach unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki z lat 2007-2013 Wojewódzki Urząd Pracy (WUP) w Opolu. Trwał od kwietnia 2013 r. do końca 2015 r. Wart był blisko 20 mln zł i realizowano go w ramach Specjalnej Strefy Demograficznej - programu woj. opolskiego, który ma zapobiegać wyludnianiu się regionu. Uczestniczyło w nim w sumie 35 gmin na 71 gmin ogółem w woj. opolskim. W jego ramach w stażach i szkoleniach wzięło udział blisko 760 osób, a 361 spośród nich dostało pracę w żłobkach lub domach.

W Opolu w ramach tego projektu zatrudnionych było ponad stu opiekunów. Jeszcze w pierwszej dekadzie lutego wciąż pracowało za pieniądze ze źródeł publicznych 67 z nich, bo miasto zdecydowało się przedłużyć ich zatrudnienie i wyłożyć na to środki. Finansowanie to trwało jednak tylko do końca lutego. Potem opiekunowie musieli sami szukać pracodawców.

Informowano już np., że w drugim kwartale tego roku WUP w Opolu ma ogłosić konkurs, w ramach którego samorządy będą mogły pozyskać pieniądze na wydłużenie czasu pracy żłobków, zwiększenie liczby miejsc w żłobkach czy np. na finansowanie pracy opiekunów dzieci do lat 3. W puli konkursu będzie 10 mln zł. Sołek zapowiedział, że liczy, iż Opolu uda się pozyskać dofinansowanie np. na żłobki, kluby dziecięce czy właśnie na zatrudnienie opiekunów dziennych.

W liczącym niespełna 60 tys. mieszkańców Kędzierzynie-Koźlu funkcjonuje sześć żłobków – cztery gminne z trzema filiami oraz dwa prywatne. W sumie jest w nich 361 miejsc. Jarosław Jurkowski z kędzierzyńskiego magistratu poinformował, że w ostatnich kilku latach liczba miejsc żłobkowych systematycznie wzrastała – z poziomu 270 miejsc w 2013 r. do 361 w roku ubiegłym. „Na chwilę obecną liczba miejsc w żłobkach w Kędzierzynie-Koźlu jest wystarczająca” – dodał.

Dowiedz się więcej z książki
Ustawa o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech. Komentarz
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł


Podał też, że średni miesięczny koszt, jaki ponosi rodzic za pobyt dziecka w żłobku gminnym w Kędzierzynie-Koźlu wynosi od 300-350 zł za pobyt z wyżywieniem, a w żłobku prywatnym 450-500 zł. „Jednocześnie należy zaznaczyć, że żłobki prywatne korzystają z dofinansowania gminy. Na każde dziecko, objęte opieką żłobkową, otrzymują dotację do wysokości 550 zł” – zaznaczył Jurkowski.

Gmina Kędzierzyn-Koźle także brała udział w projekcie „Powrót do zatrudnienia”. W latach 2014 i 2015 zatrudniała po 12 opiekunów. „Projekt został przedłużony do końca lutego 2016 r. Aktualnie nie zatrudniamy dziennych opiekunów” – podał Jurkowski.

W liczącym natomiast ok. 37 tys. mieszkańców Brzegu (Opolskie) także pracowali opiekunowie dzienni przeszkoleni i utrzymywani w ramach unijnego projektu. Gmina zatrudniała ich w ramach tego projektu 18. Tomasz Dragan z Urzędu Miasta w Brzegu poinformował PAP, że rodzice byli bardzo zadowoleni z ich pracy, dlatego gmina chce zatrudnienie dziennych opiekunów kontynuować i będzie sięgać po pieniądze na ten cel w konkursie WUP.

W mieście działają dwa żłobki - jeden miejski i jeden prywatny. Jest w nich w sumie 150 miejsc. Ich liczba w miejskim żłobku w 2015 r. wzrosła o 12, ale ciągle jeszcze nie jest wystarczająca. Dragan podał, że miesięczny pobyt w żłobku miejskim kosztuje 350 zł, a w prywatnym 700 zł. (PAP)