W raporcie pt. „Warunki i jakość życia w województwie opolskim w kontekście sytuacji społeczno-gospodarczej regionu na tle innych województw i danych ogólnopolskich” podano wyniki badań z 2013 r. ponad 320 gospodarstw domowych i ok. 700 respondentów indywidualnych.

We wnioskach zapisano m.in., że woj. opolskie - obok lubuskiego – „bije rekord” jeśli chodzi o odsetek osób mających zamiar wyjechać do pracy za granicę. W ciągu 2 lat chęć wyjazdu zadeklarowało 12,2 proc. badanych opolan (średnio w kraju - 8,7 proc.). 67 proc. opolan, którzy chcą wyjechać za granicę, jako cel wskazało Niemcy.

Decydującym powodem emigracji opolan jest nadzieja na wyższe zarobki. Rzadziej, niż w innych regionach, był to np. zamiar zdobycia pieniędzy na założenie własnej firmy lub inne potrzeby w kraju, co ma sugerować, że mieszkańcy Opolszczyzny rzadziej niż ogólnie w Polsce przewidują powrót z emigracji.

Według demografów opolskie to najszybciej wyludniający się region. Wśród powodów, które w diagnozie respondenci z Opolszczyzny wskazywali jako te, przez które nie decydują się na dzieci, była trudność godzenia pracy z rodzicielstwem (w porównaniu z resztą kraju wskazało na to dwa razy więcej respondentów), trudne warunki bytowe oraz złe warunki mieszkaniowe. Z badań Czapińskiego wynika, że np. w woj. opolskim jest największy – obok woj. lubuskiego – odsetek gospodarstw domowych, które nie zamieszkują samodzielnie. Jak podkreślono w wynikach diagnozy – wymaga to zmiany polityki mieszkaniowej.

Choć Opolszczyzna należy do najbiedniejszych – gdy wziąć pod uwagę PKB gmin i powiatów oraz dochody gospodarstw domowych - to wskaźnik jakości życia i subiektywna ocena warunków życia lokuje region na trzecim miejscu w kraju. Według analizy dochody gospodarstw domowych w regionie są bliskie średniej ogólnopolskiej, ale w przeliczeniu na osobę – niższe, w związku z większą liczbą członków gospodarstw. Mimo to, opolanie łatwiej niż mieszkańcy innych regionów „wiążą koniec z końcem”.

Zdaniem socjolog, prof. Uniwersytetu Opolskiego dr hab. Anny Śliz, wnioski dotyczące wysokiego odsetka osób planujących wyjazd za granicą nie są zaskoczeniem, bo od lat opolanie emigrują za pracą, zwłaszcza do Niemiec. Nie zaskakują też wyniki dotyczące zestawienia stosunkowo niskich dochodów gospodarstw domowych z oceną warunków i jakości życia. Zdaniem Śliz to skutek m.in. transferowania relatywnie dużych pieniędzy z pracy zagranicznej, które te dochody faktycznie podwyższają. Według Śliz kwestia dotycząca niesamodzielnego zamieszkiwania w gospodarstwach domowych może wynikać również z hołdowania wartościom rodzinnym i tradycji zamieszkiwania rodziców z dziećmi w wielopokoleniowych domach.

Wnioski z raportu prof. Czapińskiego – jak podkreślił rzecznik marszałka Arkadiusz Kuglarz – zostały opracowane specjalnie dla Opolszczyzny i mają posłużyć przy wprowadzaniu programu tzw. Specjalnej Strefy Demograficznej, czyli działań które mają pomóc zatrzymać proces wyludniania się regionu.

Marszałek Andrzej Buła w rozmowie z PAP powiedział, że raport pokazał, iż brakuje w programie analizy dotyczącej m.in. dostępności mieszkań na rynku czy planów deweloperskich. Zapowiedział, że ma być ona sporządzona. Buła dodał, że aby ułatwić rodzicom godzenie pracy z posiadaniem dzieci realizowany jest m.in. w ramach strefy demograficznej projekt dot. szkolenia i zatrudniania opiekunek do dzieci, a zaplanowano projekt tworzenia żłobków.

Podkreślił też, że diagnoza – podobnie jak badania opolskich demografów – wskazuje na konieczność interwencji w kwestii np. zatrzymywania młodych ludzi w regionie. Stąd np. pomysł płatnych staży w ramach projektu strefy demograficznej czy bonu pracowniczego - pieniędzy na szkolenie, które mają iść za pracownikiem do zakładu pracy. (PAP)

kat/ ls/