"Moim zdaniem nie należy spieszyć się z przystąpieniem do strefy euro, lecz rozpocząć systematyczne, kompleksowe przygotowania do przyjęcia wspólnej waluty w średnim okresie. Przygotowania powinny obejmować swym zakresem reformy gospodarcze mające na celu spełnienie nominalnych kryteriów konwergencji, a także zaawansowanie konwergencji realnej (z mądrym wykorzystaniem środków z perspektywy 2014-2020, prawdopodobnie ostatniej tak hojnej dla Polski), tak aby PKB Polski per capita (w PPS) wyniósł w 2020 r. ok. 80-85 proc. średniego PKB UE. To bardzo ambitny cel, ale chyba nie niemożliwy" - napisał na łamach dziennika.

Jego zdaniem "przygotowania powinny objąć także przepisy prawne, przede wszystkim zmianę konstytucji".

"Całość przygotowań pozwoliłaby na przystąpienie do ERM 2 w 2017 roku, tak aby znaleźć się w strefie euro w 2020 r. Powyższy scenariusz został skonstruowany przy założeniu, że prowadzone lub planowane w ramach UE/UGW działania naprawcze doprowadzą do usunięcia zidentyfikowanych braków w konstrukcji UGW, co w rezultacie pozwoli na przywrócenie stabilności w strefie euro" - dodaje autor, podkreślając, że wyrażone w artykule opinie są jego osobistymi poglądami i nie powinny być utożsamiane ze stanowiskiem NBP.

Ciszak zaznacza także, że "powyższy scenariusz został skonstruowany przy założeniu, że prowadzone lub planowane w ramach UE/UGW działania naprawcze doprowadzą do usunięcia zidentyfikowanych braków w konstrukcji UGW, co w rezultacie pozwoli na przywrócenie stabilności w strefie euro".

kba/ morb/