Jak zauważa Forum Obywatelskiego Rozwoju, debata o finansach państwa często brzmi technicznie, ale jej skutki są bardzo konkretne. To od niej zależy, ile pieniędzy zostaje w portfelach pracujących i jak szybko rosną wynagrodzenia. Analizy finansów publicznych pokazują, że bez porządkowania wydatków jedyną alternatywą będą wyższe podatki i składki.

- Choć pojęcia takie jak deficyt czy dług publiczny mogą wydawać się abstrakcyjne, w praktyce sprowadzają się do prostego pytania, kto zapłaci za rosnące koszty funkcjonowania państwa. Jeśli wydatki rosną szybciej niż gospodarka, rachunek trafia do obywateli w postaci wyższych podatków, droższych usług albo wolniejszego wzrostu dochodów. Od lipca 2024 roku Polska objęta jest unijną procedurą nadmiernego deficytu, co oznacza konieczność korekty polityki budżetowej w kolejnych latach - wskazuje organizacja.

Temu problemowi poświęcony jest raport „Budżetowy SOS. Jak wyprowadzić finanse publiczne na prostą w ciągu 3 lat”, przygotowany przez Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Warsaw Enterprise Institute. Publikacja pokazuje, że alternatywą dla podnoszenia podatków jest konsolidacja finansów publicznych, czyli stopniowe porządkowanie wydatków państwa.

Zobacz również: Budżet 2026 - jest podpis, a jednocześnie wniosek do TK

 

Jak naprawić finanse publiczne?

Autorzy raportu wskazują, że podnoszenie podatków to rozwiązanie pozornie proste, ale szybko odczuwalne w codziennym życiu. Oznacza mniej pieniędzy z wypłaty, wyższe ceny i większe koszty prowadzenia firm. To ogranicza inwestycje i spowalnia wzrost gospodarczy, a wolniejszy wzrost oznacza wolniejsze tempo podwyżek płac. - Konsolidacja finansów publicznych jest podejściem mniej recesyjnym niż podnoszenie podatków, ponieważ nie odbiera środków tym, którzy pracują i inwestują. Zamiast hamować gospodarkę, tworzy warunki do jej szybszego rozwoju, a wzrost gospodarczy przekłada się na wyższe płace i stabilniejsze miejsca pracy - wskazują.

Raport pokazuje, że uporządkowanie finansów publicznych jest możliwe w ciągu trzech lat, jeśli działania będą konsekwentne. Kluczowe jest przywrócenie przejrzystości budżetu i objęcie pełną kontrolą funduszy funkcjonujących poza ustawą budżetową, w tym tych zarządzanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Polski Fundusz Rozwoju.

Istotną rolę odgrywają również reformy wydatkowe. Obejmują one likwidację trzynastej i czternastej emerytury, powrót do waloryzacji świadczeń według ustawowych zasad, stopniowe dostosowanie wieku emerytalnego do zmian demograficznych oraz zahamowanie rozrostu administracji publicznej. Programy społeczne, takie jak 800+, powinny być lepiej adresowane, a nowe świadczenia wprowadzane wyłącznie wtedy, gdy mają trwałe finansowanie.

- Dochody budżetu można zwiększać bez podnoszenia podatków, poprzez dalsze uszczelnianie VAT, prywatyzację wybranych aktywów nieuznanych za strategiczne oraz likwidację wybranych monopoli - wskazują autorzy raportu. Całość działań została rozpisana w czasie, od szybkiego ograniczenia najbardziej kosztownych wydatków, przez reformy strukturalne, aż po stabilizację długu i spadek kosztów jego obsługi. Dla obywateli oznacza to konkretne korzyści. Mniej pieniędzy wydawanych na odsetki to więcej środków na zdrowie, edukację i infrastrukturę. Stabilne finanse publiczne sprzyjają niższej inflacji i większej przewidywalności gospodarczej, co chroni realną wartość wynagrodzeń i oszczędności.

Z pełną wersją raportu można zapoznać się tutaj >>